Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy starej ustawy o odpadach niekonstytucyjne

1 lipca 2018

Orzeczenie

Przepisy, na podstawie których nakładano kary na przedsiębiorców za nieterminowe składanie danych na temat odpadów, były niezgodne z ustawą zasadniczą - orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Chodzi o art. 79c ust. 3 nieobowiązującej już ustawy o odpadach (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 39, poz. 251 ze zm.), który przewidywał nałożenie kary administracyjnej w wysokości 10 tys. zł na przedsiębiorcę, który nie złożył - lub złożył je nie na czas - deklaracji o wytwarzanych przez firmę odpadach. Przepisy te obowiązywały od 12 marca 2010 r. do 19 lipca 2011 r. Pytanie o ich zgodność z ustawą zasadniczą skierował do TK Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który rozpatrywał skargę jednej ze stacji obsługi pojazdów z Bełchatowa. Marszałek województwa nałożył na nią grzywnę za nieterminowe przekazanie zestawienia zbiorczego dotyczącego rodzajów i ilości odpadów wytwarzanych w przedsiębiorstwie.

Sąd pytał trybunał m.in. o to, czy art. 79c ust. 3 ustawy o odpadach nie narusza przez nadmierną represywność art. 2 konstytucji. Chodzi o zbyt dolegliwą sankcję w relacji do charakteru czynu oraz do rangi dobra, które ma zabezpieczać (możliwość monitorowania gospodarki odpadami). Przy tym kara pieniężna za nieterminowe wypełnienie obowiązku była taka sama, jak za niezłożenie dokumentów w ogóle. Co więcej, w ocenie sądu pytającego stosowanie tej regulacji zmuszało organ administracji do pełnego automatyzmu przy wymierzaniu kary, bez względu na przyczyny zaistnienia naruszenia prawa i ciężar tego naruszenia. A to, zdaniem sądu, nie zapewnia dostatecznych gwarancji proceduralnych, o których mowa w art. 6 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, co jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego.

Trybunał tylko częściowo podzielił tę argumentację. We wczorajszym wyroku sędziowie orzekli, że ustawodawca przekroczył konstytucyjne granice proporcjonalności regulacji sankcji administracyjnych. Ta represyjność, zdaniem TK, przejawiała się w bezwzględności kary w stosunku do czynu, automatycznym mechanizmie karania oraz braku miarkowania sankcji.

- Zbytnia dolegliwość kary wynika ze szczególnej, nadmiernej kumulacji kilku elementów sankcji, które rozpatrywane oddzielnie nie przemawiają jeszcze za niekonstytucyjnością przepisu. Sama wysokość docelowej kary pieniężnej (10 000 zł) nie stanowi argumentu na rzecz naruszenia art. 2 konstytucji, jeśli jednocześnie obowiązywałby mechanizm uprzedniego wezwania lub ponaglenia przedsiębiorcy do terminowego wykonania ustawowego obowiązku - wskazywał Mirosław Granat, sędzia sprawozdawca.

- Podobnie automatyzm nakładanej kary nie świadczy na rzecz jej niekonstytucyjności, jeżeli obowiązywałby mechanizm miarkowania jej wysokości ze względu na okoliczności sprawy przez organ administracji, podlegający kontroli sądu administracyjnego - dodaje.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TK, sygn. akt P 26/11.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.