Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

RPO ponagla ministra transportu w sprawie uporządkowania reklam świetlnych

29 czerwca 2018

Bezpieczeństwo

Nowoczesne reklamy w formie telebimów czy ekranów LED mogą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego - przyznają eksperci z Instytutu Transportu Samochodowego (ITS). Z kolei mieszkańcy, którzy mają takie urządzenia za oknami, skarżą się do rzecznika praw obywatelskich (RPO) na uciążliwe światło.

Irena Lipowicz już dwa lata temu zwracała uwagę na brak szczegółowych przepisów dotyczących takich urządzeń. Wyjątkiem jest dość ogólnikowy zapis par. 296 ust. 6 rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2002 r. nr 72, poz. 690 z późn. zm.).

Przepis ten mówi jedynie, że urządzenia oświetleniowe, w tym reklamy, umieszczone na zewnątrz budynku lub w jego otoczeniu, nie mogą powodować uciążliwości dla jego użytkowników ani też przechodniów i kierowców. Jeżeli światło skierowane jest na elewację budynku zawierającą okna, jego natężenie nie może przekraczać 5 luksów w przypadku światła białego i 3 luksów w przypadku kolorowego lub też światła o zmieniającym się natężeniu, błyskowego, ewentualnie pulsującego.

"Zdaniem rzecznika tak skonstruowany przepis nie reguluje w sposób zadowalający dopuszczalnych emisji przez ekrany reklamowe ani pod kątem wizualnym, ani też pod kątem akustycznym. Sformułowanie, iż urządzenia oświetleniowe, w tym reklamy umieszczone na zewnątrz budynku lub w jego otoczeniu, nie mogą powodować uciążliwości dla jego użytkowników ani też przechodniów i kierowców, jest dalece nieprecyzyjne, stąd też zastosowanie powyższej reguły w praktyce wywołuje wątpliwości" - pisze Stanisław Trociuk, zastępca RPO w kolejnym piśmie do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

Resort już zresztą przyznał rację rzecznikowi, ale wciąż nie dokonał żadnych zmian legislacyjnych. Ministerstwo twierdzi, że problem jest złożony. W przypadku np. reklam świetlnych lub obrazów ruchomych w pasie drogowym trzeba zbadać konkretne parametry fotometryczne, mierzone z punktu widzenia kierującego pojazdem, które określiłyby w miarodajny sposób stopień jego rażenia (olśnienia). Konieczne jest również określenie wpływu poszczególnych parametrów reklamy na czynności psychomotoryczne kierowców. Badaniem tych kwestii zajmują się m.in. eksperci z ITS.

- Reklamy mają na celu zwrócenie uwagi konsumenta, dlatego ich obecność w polu widzenia kierowcy jest z zasady antagonistyczna do bezpieczeństwa ruchu drogowego. Problem polega na tym, że trudno wymierzyć i skatalogować sposoby i siłę "odwracania uwagi" oraz zagrożenia z tego wynikające, bo nie wszyscy kierujący reagują też tak samo na podobne bodźce - tłumaczy Tomasz Targosiński z ITS.

Ekspert podkreśla, że reklamy świetlne bądź podświetlane stwarzają dodatkowe niebezpieczeństwo oślepiania. Z kolei reklamy ruchome oraz zmienne w czasie, poza znacznie większym przyciąganiem uwagi, mogą powodować niekorzystne efekty skutkujące błędną oceną innych ruchomych obiektów w polu widzenia kierowców.

- Najprostszym rozwiązaniem byłoby całkowite zakazanie umieszczania reklam w polu widzenia kierowcy. W niektórych krajach obowiązują takie zakazy, w innych wielkość i sposób umieszczania reklam podlegają znacznym ograniczeniom. W przypadku reklam świetlnych można próbować ograniczać ich parametry, aby przynajmniej nie oślepiały - dodaje Targosiński.

Jak jednak przyznaje, nie rozwiąże to problemu silnego skupiania uwagi na reklamach o zmieniającej się, np. wyświetlanej, treści.

- Można ograniczyć szybkość i częstotliwość zmian, np. nie częściej niż co kilkanaście minut, i to w płynny, powolny sposób. I karać reklamodawców, którzy umieszczą reklamy rozpraszające uwagę. Obawiam się jednak, że dla nich tylko takie reklamy zwracają poniesione nakłady - wyjaśnia ekspert i konkluduje, że na coś trzeba się zdecydować: albo bezpieczeństwo ruchu, albo reklamy świetlne.

Resort przyznał rację rzecznikowi, ale wciąż nie dokonał zmian legislacyjnych

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.