Propozycje cięć budżetowych nie podlegają udostępnieniu jako informacja publiczna
Procedury
Minister zdrowia nie zamierza ujawnić propozycji cięć wydatków, którą przekazał ministrowi finansów w lipcu 2013 r. w związku z przygotowaniami do nowelizacji budżetu. Wniosek o udostępnienie dokumentu złożyła Sieć Obywatelska Watchdog Polska pod koniec lipca. Ministerstwo w sierpniu dało negatywną odpowiedź. Teraz, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, utrzymało ostatecznie swe rozstrzygnięcie.
Znamienne, że resort zdrowia jako jedyny nie wyraził zgody na ujawnienie jakichkolwiek informacji. Pozostałe ministerstwa przedstawiły mniej lub bardziej precyzyjne odpowiedzi w sprawie propozycji cięć. Czy ma więc coś do ukrycia?
- Pójdziemy w tej sprawie do sądu. To absurdalna odmowa. Obywatele mają prawo wiedzieć, jakie propozycje cięć zaproponował minister zdrowia. Nikomu chyba nie trzeba uzasadniać, jakie znaczenie dla wszystkich ma sfera ochrony zdrowia. Trudo się dziwić, że podatnicy chcą mieć prawo porównać same propozycje z rozwiązaniami, które ostatecznie zostały zaakceptowane - mówi nam Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
Uzasadnienie decyzji ministra zdrowia jest zaskakujące.
Szef resortu uznał, że przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. nr 112, poz. 1198 ze zm.) nie mogą naruszać przepisów innych ustaw, które ustalają odmienne zasady dostępu do informacji. A w grę mogą wchodzić przepisy ustawy o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240). Konkretnie chodzi o jej art. 34. Przewiduje on zamknięty katalog sposobów, jakimi realizowana jest zasada jawności gospodarowania środkami publicznymi. I nie ma wśród nich udostępniania resortowych propozycji cięć.
- Minister twierdzi, że nie ma przepisu, który nakazywałby ujawnienie takiej informacji. Ależ jest: ustawa o dostępie do informacji publicznej. Ona także obowiązuje ten resort. Nie jest też tak, jak zdaje się sugerować ministerstwo, że ustawa o finansach publicznych wyłącza stosowanie zasad dostępu do informacji publicznej. Doktryna ma w tej sprawie inne zdanie - przekonuje Szymon Osowski.
Ministra zdrowia to jednak nie przekonuje. "Przywołane we wniosku negatywne opinie doktryny nie zmieniają faktu, że art. 34 ustawy o finansach publicznych jest obowiązującym przepisem prawa, do stosowania którego jest zobligowany minister zdrowia".
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu