Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Przegląd orzecznictwa NSA i WSA

Ten tekst przeczytasz w 0 minut

Deweloper zapłaci organowi bez względu na to, czy wiedział o opłatach

Gdyby ustawodawca chciał zwolnić nabywcę nieruchomości z obowiązku uiszczenia opłat za wyłączenie gruntu z produkcji rolnej w przypadku niepoinformowania go o tym fakcie przez zbywcę, wyraziłby to w przepisie.

Starosta poznański zezwolił przedsiębiorcy na budowę 14 domów i drogi na terenach gruntów rolnych. Ustalił opłatę roczną z tytułu wyłączenia gruntów z produkcji.

Następnie orzekł o przeniesieniu praw i obowiązków wynikających z tej decyzji na innego inwestora, jednocześnie zobowiązując go do uiszczania opłaty rocznej. Nowy inwestor wniósł odwołanie, podnosząc, że jego poprzednik nie poinformował go o opłatach. Samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Przywołało art. 12 ust. 1 ustawy z 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 121, poz. 1266 z późn. zm.) i wskazało, że obowiązek uiszczenia opłat rocznych z tytułu wyłączenia gruntów z produkcji rolnej powstaje od dnia faktycznego ich wyłączenia z produkcji. Wyjaśniło, że możliwe jest zwolnienie z tego obowiązku, ale w stosunku do gruntów pod konkretny budynek, a nie osiedle i drogi dojazdowe.

Inwestor wniósł skargę do sądu. Wojewódzki sąd administracyjny ją oddalił. Zdaniem sądu niepoinformowanie nabywcy o opłatach nie ma wpływu na odpowiedzialność skarżącego. Może to stanowić ewentualnie podstawę roszczeń nabywcy względem poprzedniego właściciela. Deweloper wniósł skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Wskazał, że art. 12 ust. 3 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych stanowi, że w razie zbycia gruntów, co do których wydano decyzję, obowiązek uiszczenia opłat ciąży na nabywcy, który wyłączył grunt z produkcji. Zbywający jest obowiązany uprzedzić o tym nabywcę. Zatem warunkiem przejścia tych opłat na nabywcę jest istnienie decyzji zezwalającej na wyłączenie gruntów z produkcji oraz faktyczne ich wyłączenie z produkcji przez nabywcę już po nabyciu nieruchomości. Fakt niepoinformowania nabywcy o obowiązku uiszczenia należności nie ma wpływu na istnienie tego obowiązku. Wprawdzie w zdaniu ostatnim art. 12 ust. 3 ustawy wskazano, że "zbywający jest obowiązany uprzedzić nabywcę o tym obowiązku", jednakże z jego niewykonaniem ustawodawca nie powiązał jakichkolwiek konsekwencji.

z 9 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 2383/11

Podsumowanie

Przedsiębiorca kupujący nieruchomość wyłączoną z produkcji rolnej musi pamiętać o tym, że zmiana osoby zobowiązanej do uiszczania opłat rocznych z takiego tytułu odbywa się w trybie regulowanym prawem cywilnym, poprzez zawarcie umowy przenoszącej prawo własności. Wówczas nabywca działki wstępuje w prawa i obowiązki zbywającego, a tym samym przechodzi na niego obowiązek uiszczania opłat rocznych.

Spółka telekomunikacyjna nie może postawić anteny, gdzie chce

Skoro budowa infrastruktury telekomunikacyjnej o nieznacznym oddziaływaniu nie wymaga wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, to - a contrario - budowa innej infrastruktury telekomunikacyjnej wymagać będzie wydania takiej decyzji.

Prezydent Mysłowic wniósł sprzeciw w sprawie zgłoszenia przez spółkę telekomunikacyjną zamiaru budowy na dachu budynku konstrukcji wraz z antenami sektorowymi i radiolinii. Wojewoda utrzymał decyzję.

Organy przyjęły, że inwestor nie uzupełnił w terminie zgłoszenia o decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Zgodnie bowiem z art. 46 ust. 3 ustawy z 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (Dz.U. z 2010 r. nr 106, poz. 675 z późn. zm.; dalej u.w.r.u.s.t.) w przypadku braku planu miejscowego lokalizację inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej innej niż infrastruktura telekomunikacyjna o nieznacznym oddziaływaniu ustala się w drodze decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego - na warunkach określonych w ustawie z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 647 z późn. zm.). Spółka wniosła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, ale ten ją oddalił. Podkreślił, że instalowanie urządzeń o wysokości 8 m wymaga zgłoszenia. Do wykonywania robót można więc przystąpić, jeżeli w terminie 30 dni od dnia doręczenia zgłoszenia właściwy organ nie wniesie sprzeciwu i nie później niż po upływie dwóch lat od określonego w zgłoszeniu terminu ich rozpoczęcia. Spółka wniosła skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wyjaśnił, że inwestycja celu publicznego jest lokalizowana na podstawie planu miejscowego, a w przypadku jego braku - w drodze decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, na warunkach określonych w przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Z kolei zgodnie z art. 47 u.w.r.u.s.t. budowa infrastruktury telekomunikacyjnej o nieznacznym oddziaływaniu nie wymaga wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Podsumowując, w odniesieniu do zgłoszonego przez spółkę zamierzenia budowlanego o wysokości 8 m istniała konieczność uzyskania decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego, a więc zachodziły przesłanki wydania przez organy sprzeciwu.

z 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11

Podsumowanie

Zgłoszenia instalacji urządzeń wyższych niż 3 m przedsiębiorca powinien dokonać przed terminem zamierzonego rozpoczęcia robót. Należy do niego dołączyć oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz szkice, a także pozwolenia, uzgodnienia i opinie wymagane odrębnymi przepisami. Organ może zobowiązać firmę do uzupełnienia zgłoszenia w określonym terminie. Jeżeli przedsiębiorca tego nie zrobi - organ wniesie sprzeciw.

Błąd listonosza działa na korzyść przedsiębiorcy

Przedsiębiorca, który nie złożył w odpowiednim czasie odwołania od decyzji nakładającej karę, może domagać się przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.

Wojewódzki inspektor transportu drogowego nałożył na przedsiębiorcę prowadzącego usługi transportowe karę w wysokości 8,5 tys. zł w związku z naruszeniem zasad wykonywania transportu. Decyzję pozostawiono w aktach ze skutkiem doręczenia, gdyż była dwukrotnie awizowana, a nikt jej nie odebrał.

Przedsiębiorca po czasie złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. Wskazał, że o decyzji dowiedział się z opóźnieniem. Główny inspektor transportu drogowego odmówił przywrócenia terminu. Podał, że decyzja organu I instancji, zgodnie z art. 40 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071; dalej k.p.a.), została skierowana na adres strony. Stosownie zaś do art. 44 par. 1-4 k.p.a. decyzję uznano za doręczoną z upływem ostatniego dnia 14-dniowego terminu, w którym przesyłka była złożona na poczcie. Przedsiębiorca złożył skargę do sądu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił postanowienie. Wyjaśnił, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić go na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia dopełnienia czynności, dla której określony był termin. Zwrot "należy przywrócić termin" oznacza, że w przypadku uprawdopodobnienia, że uchybienie nastąpiło bez winy zainteresowanego, termin winien być przywrócony. Nie jest to oparte na uznaniu organu. Podstawę odmowy przywrócenia terminu organ upatruje w zaistnieniu domniemania doręczenia zastępczego z art. 44 k.p.a. Wywiódł, że zaniedbania w odbiorze korespondencji ze skrzynki pocztowej strony nie są okolicznością mogącą wskazać, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Sąd zauważył jednak, że wątpliwości co do dochowania warunku do uznania fikcji doręczenia zastępczego powstają po lekturze kserokopii jednej strony zwrotnego potwierdzenia odbioru korespondencji. Ze stempla poczty można się dowiedzieć, iż przesyłka została nadana 4 czerwca 2012 r., ponadto 8 czerwca 2012 r. listonosz uczynił na zwrotnym potwierdzeniu adnotację, że adresat jest nieobecny. Brak jest natomiast adnotacji o miejscu umieszczenia awiza, co jest bezwzględnym wymogiem dla spełnienia warunku doręczenia zastępczego.

z 7 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Rz 1211/12

Podsumowanie

Przedsiebiorca powinien pamiętać, że może żądać przywrócenia terminu w razie spełnienia łącznie następujących przesłanek:

- uprawdopodobnienie braku swojej winy,

- złożenie wniosku o przywrócenie terminu,

- dochowanie siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu,

- dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu czynności, której strona nie dokonała w terminie.

Stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne

Polska Norma sama w sobie nie może stanowić źródła prawa powszechnie obowiązującego, a więc jej stosowanie jest dobrowolne.

Prezydent Sopotu udzielił spółce pozwolenia na wykonanie robót budowlanych polegających na przebudowie kotłowni olejowej na gazową. Wojewoda stwierdził nieważność decyzji, a główny inspektor nadzoru budowlanego (GINB) utrzymał ją w mocy. Organy wskazały, że zamierzenie inwestycyjne obejmowało przebudowę istniejącej kotłowni w jedenastokondygnacyjnym budynku mieszkalnym. Organ przywołał treść Polskiej Normy dotyczącej kotłowni wybudowanych na paliwa gazowe, zgodnie z którą której w budynku o liczbie kondygnacji większej niż cztery kotłownie należy lokalizować na najwyższej kondygnacji budynku. W takim przypadku nad kotłownią powinien być założony lekki strop, swobodnie ułożony na konstrukcji nośnej, wykonany z materiałów niepalnych. Tymczasem inwestycja zaprojektowana została na najniższej kondygnacji.

Spółka złożyła skargę. Wojewódzki sąd administracyjny uchylił decyzję. Wskazał, że w dacie wejścia w życie rozporządzenia ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 75, poz. 690 z późn. zm.) obowiązywała ustawa z 3 kwietnia 1993 r. o normalizacji (t.j. Dz.U. z 1993 r. nr 55, poz. 251 z późn. zm.), która w art. 19 ust. 3 wskazywała, że stosowanie Polskich Norm jest obowiązkowe, jeżeli zostaną powołane w ustawach. Sytuacja ta się zmieniła z chwilą wejścia w życie ustawy z 12 września 2002 r. o normalizacji (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 169, poz. 1386 z późn. zm.). Nie zawiera ona analogicznego przepisu. Przeciwnie art. 5 wskazuje, że Polska Norma to norma krajowa przyjęta w drodze konsensu i zatwierdzona przez krajową jednostkę normalizacyjną. Jej stosowanie jest dobrowolne. Skargę kasacyjną wniósł GINB.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Przyznał rację sądowi I instancji, że Polska Norma sama w sobie nie może stanowić źródła prawa powszechnie obowiązującego. Wbrew twierdzeniom organu nie można bowiem przyjąć, że została ona ogłoszona, nawet jeśli przywołano ją w załączniku do warunków technicznych. Nie może bowiem ujść uwagi fakt, że przez "ogłoszenie aktu" należy rozumieć m.in. podanie jego treści. Tymczasem w załączniku do warunków technicznych nie podaje się treści tych "aktów", stanowi jedynie on "wykaz Polskich Norm przywołanych w rozporządzeniu". W tej sytuacji nie można uznać, że została ona ogłoszona w rozumieniu konstytucji i przepisów ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 17, poz. 95 z późn. zm.).

z 21 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2240/11

Podsumowanie

Wyrok jest zgodny z linią orzeczniczą, że Polska Norma sama w sobie nie może stanowić źródła prawa powszechnie obowiązującego. Co więcej, w orzecznictwie spotykany jest pogląd, że Polska Norma jest informacją publiczną w rozumieniu ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) i jej udostępnienie winno odbywać się w trybie tych przepisów.

Oprac. Ewa Maria Radlińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.