Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Przegląd orzecznictwa NSA i WSA

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Najpierw dowody, potem cofnięcie zezwolenia

Burmistrz cofnął przedsiębiorcy zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Wszczęcie postępowania nastąpiło wskutek skarg mieszkańców oraz pism policji dotyczących interwencji w lokalu oraz okolicy. Spółka wniosła odwołanie. Podnosiła, że w tym samym budynku funkcjonują inne podobne punkty sprzedaży alkoholu, a z ustaleń nie wynika, że naruszenia porządku powodowały osoby, które nabyły alkohol akurat w tym miejscu. SKO uchyliło decyzję. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ cofnął przedsiębiorcy zezwolenia, a SKO utrzymało w mocy decyzje. Sprawa 0trafiła do sądu.

Wojewódzki sąd administracyjny uchylił decyzje. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 18 ust. 10 pkt 3 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 1982 r. nr 35, poz. 230 ze zm.) organ może cofnąć przedsiębiorcy zezwolenie, gdy zostaną spełnione łącznie wszystkie przesłanki w nim wymienione, czyli: określone w przepisie zachowania muszą się powtarzać co najmniej dwukrotnie w ciągu sześciu miesięcy, zakłócanie porządku publicznego musi zajść w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy, a także być związane ze sprzedażą napojów alkoholowych przez dany punkt. WSA podkreślił, że organy były zobowiązane wykazać, że stwierdzone zakłócenia porządku w związku ze sprzedażą alkoholu w lokalu nastąpiły w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy klubu w rozumieniu art. 21 pkt 1 ustawy. Zgodnie z nim najbliższa okolica punktu sprzedaży napojów alkoholowych to obszar mierzony od granicy obiektu, zamknięty krawędzią jezdni, zabudową czy murem. Tego zaś nie udowodniono, a jest to konieczne dla prawidłowego zastosowania art. 18 ust. 10 pkt 3 ustawy.

z 13 listopada 2012 r., sygn. akt II SA/Ol 1197/12.

Podsumowanie

Przedsiębiorca może podważyć decyzje organów, wykazując, że zawiera ona błędy w części uzasadnienia faktycznego lub prawnego, co wpłynęło na wynik sprawy. Pominięcie bowiem przez organ w uzasadnieniu okoliczności faktycznych, które mogą mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, jest podstawą do uznania, że organy naruszyły przepisy o postępowaniu administracyjnym.

Deweloper powinien odpowiednio wcześniej wystąpić o zgodę

Deweloper zajął pas drogowy pod teren budowy w centrum stolicy. Prezydent Warszawy nałożył na niego karę w kwocie 19 tys. zł. Spółka wniosła odwołanie. Przekonywała, że zajęcie drogi bez zezwolenia było uzasadnione niemożnością przerwania procesu budowlanego ze względów technologicznych i przedłużaniem się procedur uzyskiwania zezwoleń od Zarządu Dróg Miejskich. Ponadto uznała, że zarządca drogi akceptował zajęcie pasa w sposób dorozumiany, bowiem wcześniej zatwierdził projekt organizacji ruchu, a następnie zezwolił na zajęcie drogi w dniach późniejszych. Samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało w mocy rozstrzygnięcie.

W ocenie SKO spółka powinna wystąpić o zezwolenie wcześniej. Deweloper złożył skargę do sądu. Wojewódzki sąd administracyjny oddalił ją. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 40 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 ze zm.) zajęcia pasa drogowego to: umieszczanie urządzeń infrastruktury technicznej niezwiązanych z potrzebami zarządzenia drogami, a także obiektów i reklam. Nie można uznać, że zarządca drogi akceptował zajęcie pasa. Zatwierdzenie projektu organizacji ruchu jest bowiem czynnością wstępną, ale związane było z wnioskiem spółki dotyczącym okresu późniejszego. Zezwolenie na zajęcie pasa w dniach późniejszych było zgodne z wcześniejszym wnioskiem spółki i wiązało się m.in. z wydaniem pozwolenia na budowę. Żadna z tych okoliczności nie świadczy o akceptacji zajęcia pasów w innym okresie. Spółka wniosła skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ją. Wskazał, że do nałożenia kary stwierdzenie winy jest zbędne. Dla nałożenia kary za zajęcie pasa nie ma żadnego znaczenia usprawiedliwienie jej działania koniecznością zapewnienia ciągłości prac budowlanych. Podkreślił, że Rada m.st. Warszawy uchwałą z 27 maja 2004 r. ustaliła stawki opłat za zajęcie pasa drogowego. W par. 2 uchwały określono stawki za prowadzenie robót w pasie drogowym, a w par. 3 - roczne stawki za umieszczenie urządzenia technicznego w pasie drogowym. Zgodnie zaś z art. 40 ust. 2 ustawy za zajęcie pasa drogowego na prowadzenie robót na tym obszarze opłatę ustala się jako iloczyn liczby metrów zajętej powierzchni, stawki opłaty za 1m kw. i liczby dni zajmowania pasa drogowego. W konsekwencji deweloper powinien uzyskać zezwolenie i wnieść opłatę. Zatem kara została nałożona prawidłowo.

z 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1746/11.

Podsumowanie

Firma nie może powoływać się na to, że procedury załatwiania zezwolenia na zajęcie drogi są zbyt długotrwałe bądź z winy organu uzyskanie zezwolenia się wydłuża. Jeżeli zajmie pas bez zezwolenia, musi się liczyć z wymierzeniem kary. Nie ma bowiem znaczenia ewentualny brak winy spółki w zajęciu pasa drogowego, gdyż nałożenie kary pieniężnej nie jest uzależnione od stopnia zawinienia, ale od samego faktu naruszenia prawa.

Przedsiębiorca musi znać konsekwencje swoich działań

Przedsiębiorca chciał zawiesić działalność gospodarczą. Złożył więc wniosek na formularzu EDG-1, ale zakreślił pola dotyczące wykreślenia działalności zamiast jej zawieszenia. Nie wiedząc o tym, nie odwołał się w terminie 14 dni od decyzji i stała się ona ostateczna. Organ zgłosił wykreślenie wpisu do: ZUS, urzędu skarbowego i urzędu statystycznego.

Gdy przedsiębiorca zorientował się, co się stało, złożył odwołanie. Burmistrz odmówił. Wskazał, że jest związany danymi zawartymi w formularzu. Decyzja wywarła zaś nieodwracalne skutki prawne w zakresie ubezpieczeń społecznych, zobowiązań podatkowych oraz statystyki publicznej, a jej uchylenie lub zmiana naruszałyby ustalony porządek prawny. Przedsiębiorca złożył odwołanie do SKO, które nie przyniosło skutku. Wyjaśniło, że decyzja o wykreśleniu wpisu z ewidencji jest decyzją związaną i organ miał obowiązek wykreślić wpis.

Przedsiębiorca wniósł skargę do sądu.

Wojewódzki sąd administracyjny oddalił ją. Uznał, że organ miał wystarczające podstawy do uznania, iż został związany przez skarżącego zawiadomieniem o zaprzestaniu prowadzenia działalności. W chwili złożenia przez stronę wniosku o uchylenie i zmianę decyzji o wykreśleniu wpisu wiązała ona już organ, który ją wydał. Wobec braku odwołania stała się - przed datą złożenia wniosku o jej zmianę - prawomocna. Decyzja w tym przedmiocie nie pozostawiła organowi orzekającemu luzu decyzyjnego. Samo więc złożenie zawiadomienia o zaprzestaniu wykonywania działalności rodzi po stronie organu obowiązek wykreślenia wpisu. W takiej sytuacji strona może jedynie złożyć ponowny wniosek o nowy wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

z 9 października 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 434/12 .

Podsumowanie

Wyrok jest zgodny z linią orzeczniczą, wedle której w przypadku ostatecznej decyzji o wykreśleniu z ewidencji działalności gospodarczej przedsiębiorca nie może wnosić o jej zmianę bądź uchylenie. Przepisy art. 154 i 155 kodeksu postępowania administracyjnego, czyli tzw. tryby nadzwyczajne, które pozwalają na uchylenie ostatecznej decyzji, nie mają tu zastosowania. Odnoszą się one bowiem do decyzji o charakterze uznaniowym (takich, gdzie organ może wybrać rozstrzygnięcie), nie zaś do decyzji związanych.

Firma nie zareklamuje się na zabytku

Spółka starała się o pozwolenia na montaż markizy reklamowej nad bramą jednego z warszawskich budynków, który był jej własnością. Kamienica jest wpisana do rejestru zabytków od 1965 r. W wyniku oględzin budynku, w ramach postępowania w sprawie wydania pozwolenia stwierdzono, że jest już zamontowana markiza z napisem reklamowym. Konserwator zabytków na podstawie art. 45 ust. 1 pkt 1 ustawy z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. z 2003 r. nr 162, poz. 1568 ze zm.) nakazał spółce jej demontaż.

Firma wniosła odwołanie. Minister kultury i dziedzictwa narodowego uchylił decyzję konserwatora w części dotyczącej terminu wykonania prac, zaś w pozostałej części utrzymał w mocy. Wskazał, że konserwator może wydać decyzję nakazującą przywrócenie zabytku do poprzedniego stanu, gdy bez pozwolenia wykonano przy obiekcie prace konserwatorskie, architektoniczne lub podjęto inne działania. Pozwolenia wymagają czynności, które mogłyby prowadzić do zmiany wyglądu zabytku. Minister uznał, że elementy reklamowe w tej formie agresywnie ingerują w wystrój kamienicy. Spółka wniosła skargę do sądu. Wojewódzki sąd administracyjny oddalił ją.

Sąd nie podzielił zarzutu firmy, że zaistniała podstawa do umorzenia postępowania z uwagi na to, iż w trakcie postępowania spółka usunęła reklamy, i załączyła fotografie dowodzące tego. Nie wynika z nich bowiem, kiedy markizy zdjęto. Spółka wniosła skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wskazał, że w tej sprawie nie może być mowy o naruszeniu prawa własności. Zauważył, że Trybunał Konstytucyjny, badając zgodność przepisów z ustawą zasadniczą, niejednokrotnie wyrażał pogląd, iż prawo własności nie jest prawem absolutnym i może doznawać ograniczeń. Właśnie art. 64 ust. 3 konstytucji należy traktować jako konstytucyjne potwierdzenie dopuszczalności wprowadzania ograniczeń prawa własności. Z chwilą wpisu nieruchomości do rejestru zabytków przestaje ona być prywatnym dobrem właściciela, którego interesy mogą z tego powodu doznawać ograniczeń, zaś zakres tych ograniczeń wyznaczają ustawy. Ustawa o ochronie zabytków nakłada na właściciela obiektu ograniczenia i obowiązki. Jednym z nich jest konieczność uzyskania zgody organów konserwatorskich na prace i działania przy takiej nieruchomości.

z 28 listopada 2012 r., sygn. akt II OSK 1418/11.

Podsumowanie

Wydając taką decyzję, organ powinien określić termin, w jakim właściciel powinien usunąć elementy zainstalowane na zabytku. W orzecznictwie sądów administracyjnych pojawiają się opinie, że taka decyzja ma natychmiastową wykonalność. W takim przypadku właściciele mogą się powoływać na jej sprzeczność z art. 108 k.p.a.

Decyzji bowiem, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne dla ochrony zdrowia, życia, ze względu na interes społeczny lub ważny interes strony. Określenie natychmiastowej wykonalności decyzji musi mieć więc poważne uzasadnienie.

Oprac. Ewa Maria Radlińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.