Sędziowie zdecydowali: płaćcie janosikowe
Zabieranie bogatym, dawanie biednym - dzięki decyzji Trybunału Konstytucyjnego ta zasada będzie nadal obowiązywała
Sędziowie badali zgodność z konstytucją zapisów ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 80, poz. 526 z późn. zm.). Zrobili to na wniosek rad miast Warszawy i Krakowa.
Najbardziej kontrowersyjny art. 29 ust. 1 (dotyczący gmin) oraz art. 30 ust. 1 (dotyczący powiatów) tejże ustawy zostały uznane za konstytucyjne. Zgodnie z nim bogatsze samorządy muszą dokonywać wpłat do budżetu państwa z przeznaczeniem na część równoważącą subwencji ogólnej dla gmin. Zgodny z konstytucją jest również art. 32 określający, jakie dochody jednostek stanowią podstawę do wyliczania janosikowego. Przy ich ustalaniu bierze się pod uwagę skutki finansowe wynikające z zastosowania ulg podatkowych. Tym samym sędziowie uznali, że omawiany problem nie narusza zasady adekwatności podziału dochodów między państwo a samorząd terytorialny. Dodatkowo trybunał podkreślił, że zapisy są zgodne z Europejską Kartą Samorządu Lokalnego.
Moc obowiązującą straci natomiast art. 36 ust. 4 pkt 1. Mówi on o tym, że rezerwą przeznaczoną dla jednostek samorządu terytorialnego dysponuje szef resortu finansów. Niekonstytucyjność polega na tym, że przepis ten nie określa kryteriów, którymi powinien kierować się minister finansów, dzieląc uzyskane z janosikowego środki, a to jest niezgodne z zasadą wyłączności ustawy w zakresie określania źródeł dochodów jednostek samorządu terytorialnego.
Specjaliści decyzję trybunału przyjmują spokojnie.
- To dobra decyzja, zgodna z naszymi postulatami. Bez pieniędzy z janosikowego duża część biedniejszych gmin nie mogłaby domknąć swoich budżetów. Należy pamiętać, że ustawodawca, wprowadzając ten rodzaj subwencji, przerzucił na samorządy realizację części kosztownych zadań z zakresu pomocy społecznej. Z drugiej strony rozumiemy, że zasobniejsze gminy płacące janosikowe też nie cierpią na nadmiar pieniędzy i na pewno przydałyby się im kwoty wpłacane na subwencję. Dlatego janosikowe pozostaje wyborem mniejszego zła - komentuje wyrok trybunału Edward Trojanowski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej.
- Trybunał Konstytucyjny słusznie wskazał na konieczność uściślenia kryteriów podziału janosikowego. Opracowując je na potrzeby ustawy, minister finansów wraz z urzędnikami powinien zrobić wszystko, by dokładnie poznać argumenty obydwu stron, zarówno płatników netto całego systemu, jak i beneficjentów tego rodzaju wsparcia - dodaje Andrzej Rogiński, redaktor naczelny lokalnego warszawskiego tygodnika "Południe", na co dzień opisujący kwestię kontrowersyjnej opłaty.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu