Burmistrz musi wyciągnąć stare faktury z archiwum
Wskazanie treści faktur i miejsca, gdzie są przechowywane po zarchiwizowaniu, zamiast przedstawienia stronie ich kopii, stanowi naruszenie prawa do uzyskania informacji publicznej – wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku.
Orzeczenie zostało wydane w sprawie, w której skarżąca zwróciła się do burmistrza miasta o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej wykonywania przez gminę zadań określonych w ustawie o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 638). Organ udzielił zwięzłej odpowiedzi na wszystkie z kilkudziesięciu pytań. Na pytanie dotyczące faktur dokumentujących wydatki gminy wskazał, jakie kwoty zostały przeznaczone na ten cel w poszczególnych latach. Poinformował też, że dokumenty, których kopii żąda wnioskodawczyni, zostały już zarchiwizowane i znajdują się obecnie w budynku urzędu miasta, gdzie w razie wyrażenia takiej chęci wnioskodawczyni może uzyskać do nich dostęp.
Zainteresowana złożyła do sądu skargę na bezczynność organu, argumentując, że nie uzyskała dostępu, o który wnioskowała. W jej opinii poinformowanie o treści faktur oraz wskazanie, że zostały one zarchiwizowane, nie jest udostępnieniem informacji publicznej. Burmistrz argumentował z kolei, że udostępnił dane, które miał w posiadaniu. Podtrzymał przy tym, że nie odmawia udostępnienia dokumentów, wystarczy, by kobieta w celu zapoznania się z nimi udała się we wskazane miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.