Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Dostęp do informacji publicznej to zasada, nie wyjątek

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jawność

Obywatel zwrócił się do prokuratury rejonowej w B. o udostępnienie kopii odmowy wszczęcia dochodzenia. Szef jednostki dokumentu nie wydał, powołując się na ochronę danych osobowych. Podkreślał, że informacje z postępowań dotyczących osób fizycznych objęte są ograniczeniami ze względu na ich prywatność. Wskazał, iż informacja o statusie osoby w postępowaniu karnym oraz o sposobie zakończenia postępowania prowadzonego z jej udziałem stanowi element dobra osobistego, jakim jest prawo do prywatności. Przekonywał też, że samo zanonimizowanie danych stron, których dotyczą rozstrzygnięcia, nie ochroni osób biorących udział w postępowaniu. Wnioskujący odwołał się od decyzji, ale bezskutecznie. Prokurator okręgowy uznał, że objęty wnioskiem dokument stanowi informację publiczną, ale ustawa o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 782) nie może naruszać przepisów innych ustaw, określających odmienne zasady i tryb dostępu do danych będących informacjami publicznymi. Zdaniem organu II instancji wnioskodawca - zgodnie z kodeksem postępowania karnego - nie należy do kręgu osób uprawnionych do dostępu do akt danej sprawy karnej. Informacje z postępowań prowadzonych w indywidualnych sprawach - w tym przypadku w sprawach dotyczących przestępstw - mogą być bowiem udostępniane jedynie osobom uprawnionym na zasadach określonych w k.p.k., a nie każdemu w trybie dostępu do informacji publicznej.

Obywatel wniósł na to rozstrzygnięcie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten przyznał mu rację i uchylił decyzję obu prokuratorów. Wskazał, że ochronie prywatności służy anonimizacja dokumentów, pozwalająca z jednej strony na przekazanie informacji publicznej z zachowaniem istoty jej treści, z drugiej zaś na ochronę danych wrażliwych. WSA podkreślił, że anonimizacja może dotyczyć nie tylko danych osobowych, ale też innych treści, pozwalających na identyfikację osób, których dotyczy dokument będący informacją publiczną. Przykładowo można wskazać praktykowane usuwanie z orzeczeń sądowych i ich uzasadnień danych identyfikujących nieruchomości.

Sąd nie podzielił opinii prokuratorów, iż niemożliwa jest taka anonimizacja, która zagwarantuje ochronę tożsamości osób, których rozstrzygnięcie dotyczyło. Organy nawet nie ustaliły bowiem, czy postanowienie dotyczyło konkretnej osoby, czy też zostało podjęte w sprawie. A dopiero takie ustalenie pozwoliłoby na ewentualny wniosek o niemożliwości dokonania wystarczającej anonimizacji.

WSA podkreślił, że nawet jeśli skarżący z innych źródeł poznał okoliczności prowadzonego postępowania przygotowawczego, a okoliczności te nie stanowią informacji niejawnych, to nie jest rolą organów państwa ingerowanie w to, jak wiele tego typu danych ma obywatel i czy potrafi je wykorzystać do rozkodowania zanonimizowanych informacji publicznych.

Argumentacja prokuratorów prowadziłaby - według WSA - do wyłączenia jawności informacji publicznych wszędzie tam, gdzie możliwość naruszenia prywatności osoby lub tajemnicy przedsiębiorcy miałaby charakter wyłącznie hipotetyczny. Obróciłoby to zasadę dostępu do informacji publicznej w wyjątek.

Ważne

Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Łodzi z 25 września, sygn. akt II SA/Łd 699/14.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.