Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS nie musi wskazywać w innego członka zarządu spółki

17 kwietnia 2014

Orzecznictwo

Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie ma obowiązku wpisywania do decyzji solidarnościowej odpowiedzialności członków zarządu za długi składkowe. Taką uchwałę podjął wczoraj Sąd Najwyższy (SN) w powiększonym składzie.

- Decyzja ZUS nie musi zawierać wskazania, że jest to odpowiedzialność solidarna z innym członkiem zarządu - wyjaśniała Teresa Flemming-Kulesza, prezes Izby Pracy Sądu Najwyższego.

To odpowiedź na pytanie prawne zadane przez trzyosobowy skład SN. Sędziowie, rozpatrując sprawę zadłużonej firmy, powzięli wątpliwość, czy na podstawie art. 116 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.) w związku z art. 31 i 32 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.) dopuszczalne jest pominięcie w decyzji ZUS ustalającej odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. za zaległości składkowe wskazania, że jest ona solidarna z innymi członkami zarządu, co do których zostały wydane odrębne decyzje. Sprawa była skomplikowana, bowiem różne oddziały organu rentowego w podobnych sprawach wydawały decyzje o różnej treści. Odmienne także było orzecznictwo Sądu Najwyższego.

- Kwestia prawidłowego sformułowania decyzji jest ważna z punktu widzenia zainteresowanego - zauważył prokurator Jan Szewczyk, przedstawiciel Prokuratury Generalnej.

Wątpliwości powstały w czasie rozpatrywania kasacji ZUS od niekorzystnego dla organu wyroku sądu apelacyjnego. Spór dotyczył obowiązku zapłacenia prawie 600 tys. zł z własnej kieszeni przez byłego członka zarządu spółki usługowej działającej na Śląsku. Zainteresowany bronił się, że funkcję wiceprezesa firmy pełnił wyłącznie w okresie kilku miesięcy w 2005 r. ZUS zarzucił mu, że musi zapłacić zaległe składki, bowiem w odpowiednim momencie nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości zadłużonego przedsiębiorstwa. SN w pytaniu prawnym wskazał, że odpowiedzialność osób trzecich za dług publicznoprawny nie powstaje z mocy prawa, lecz dopiero na podstawie decyzji organu rentowego.

W tym konkretnym przypadku odpowiedzialność członka zarządu za zaległości składkowe jest jednak podwójna. Po pierwsze dotyczy ona spółki, a po drugie pozostałych członków zarządu. Sporne było to, czy dana osoba może odpowiadać za dług, skoro w otrzymanej decyzji nie była wskazana odpowiedzialność solidarna.

SN uznał jednak, że w przypadku odpowiedzialności kilku osób wchodzących w skład zarządu zadłużonej spółki każda sprawa toczy się osobno i wydawane są odrębne decyzje. Sędziowie zwrócili także uwagę, że w przypadku pierwszej decyzji nie można mówić o odpowiedzialności solidarnej, bowiem nie wiadomo, jakie będą następne wyroki. Dopiero w przypadku ostatniej decyzji możliwe jest wskazanie, że za wszystkie długi odpowiadają wszyscy członkowie zarządu. Przy czym nieprawdopodobne jest, aby sprawy kilku osób toczyły się równocześnie.

SN podkreślił jednak, że brak wskazania o odpowiedzialności solidarnej wszystkich członków zarządu w dokumencie określającym wysokość zaległości nie uwalnia żadnej z tych osób z obowiązku zapłacenia za długi wobec ZUS.

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Uchwała Sądu Najwyższego z 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt I UZP 2/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.