Ustalanie linii brzegowej: kolejno krawędź brzegu, linia porostu traw i stan wody
W pierwszej kolejności linia brzegowa jeziora powinna być wyznaczana po krawędzi brzegu; w przypadku gdy krawędź ta nie jest wyraźna, po linii porostu trawy. Linię brzegową według stanu wód można wyznaczać wtedy, gdy nie da się jej ustalić w żaden inny sposób - wynika z wyroku NSA
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną właściciela działki położonej w pobliżu jeziora, który zakwestionował wyznaczenie linii brzegowej.
Wniosek o rozgraniczenia gruntów pokrytych wodami od gruntów przyległych, zgodnie z art. 15 ust. 3 ustawy z 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 469 ze zm.), skierował do starostwa powiatowego dyrektor zarządu melioracji i urządzeń wodnych. Grunty przyległe stanowiły własność kilku podmiotów, m.in. gminy, Agencji Nieruchomości Rolnych i W.J. Tylko niektóre z nich miały założone księgi wieczyste.
Opis stosunków wodnych
Starosta ustalił, że w ciągu ostatnich kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat nie było ingerencji w system hydrologiczny jeziora. Granice, jakie zajmuje lustro wody - mimo jego naturalnych wahań - pokrywają się z granicami topograficznymi i istniejącą roślinnością. Wokół jeziora rosną stare drzewa, nawet tam, gdzie teren jest wykorzystany rekreacyjnie. Trzcinowiska, które pokrywają brzegi jeziora, są włączone do gruntów pokrytych wodą, a krawędź brzegu nie występuje dalej niż porost traw. Ustalenie linii brzegu nastąpiło na podstawie rzeźby terenu i w oparciu o istniejącą roślinność. Wszystkie ustalone punkty znajdowały się na lądzie; jezioro posiadało wyraźną krawędź brzegu oraz stały porost traw jednoznacznie wskazujące na jego granice.
Od decyzji starosty odwołał się właściciel działki przylegającej do jeziora. Zarzucił brak prawidłowego opisu stosunków wodnych oraz jakichkolwiek analiz pozwalających na weryfikację tego opisu; brak aktualizacji mapy i stronniczość.
Dyrektor zarządu melioracji i urządzeń wodnych (działając w imieniu marszałka województwa) podtrzymał decyzję starosty. Przypomniał też, że zgodnie z art. 15 prawa wodnego linię brzegu stanowi: krawędź brzegu, jeżeli jest ona wyraźna, lub linia stałego porostu traw, jeżeli krawędź brzegu nie jest wyraźna, albo linia przecięcia się zwierciadła wody, przy średnim stanie wody z okresu co najmniej 10 lat, z gruntem przyległym. Jeżeli brzegi wód są regulowane, linią jeziora jest linia łącząca zewnętrzne krawędzie budowli regulacyjnych albo granica plantacji wikliny od strony lądu (przy plantacji wikliny na gruntach uzyskanych w wyniku regulacji). Podkreślił, że jezioro jest naturalnym zbiornikiem, a zatem ustalenie linii brzegu powinno nastąpić na podstawie tych kryteriów. I tak też - w jego ocenie - stało się w tym przypadku.
Różnorodność bez pewności
Właściciel skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Sąd przypomniał, że zgodnie z art. 15 ust. 1 prawa wodnego wyróżnia się trzy rodzaje linii brzegowej: krawędź brzegu, linię stałego porostu traw i wreszcie linię wyznaczoną przez średni stan wody z ostatnich dziesięciu lat. Owa różnorodność wynika z tego, że nie da się zawsze i w każdej sytuacji faktycznej określić linii brzegowej w taki sam sposób. Trzy rodzaje linii dotyczą wszystkich znanych sposobów jej wyznaczania. Różnorodność nie sprzyja pewności linii brzegowej, dlatego - zgodnie z ustawą - podstawowym sposobem wyznaczania linii brzegowej jest wyznaczanie jej po krawędzi brzegu. Dopiero jeśli taka krawędź nie jest wyraźna, wolno organowi orzekającemu wyznaczyć linię brzegową według porostu trawy. Natomiast trzeci rodzaj linii brzegowej - wyznaczona według stanu wód - ma zastosowanie wtedy, gdy granica stałego porostu traw leży powyżej stanu wody. W takiej sytuacji linią brzegową jest linia przecięcia się zwierciadła wody z gruntem przyległym. Zatem podstawę do ustalenia linii brzegowej określa art. 15 prawa wodnego. W ocenie sądu nie ma znaczenia, ile i jakich traw porasta linię brzegową.
W tym przypadku dodatkowe postępowanie dowodowe zdaniem sądu mogłoby być prowadzone przez organ jedynie w sytuacji, gdyby strony postępowania podniosły konkretne zarzuty poparte własnymi dowodami odnośnie do ustaleń projektu rozgraniczenia jeziora od gruntów przyległych. Właściciel gruntu takich zarzutów jednak nie podniósł, a zatem postępowanie takie nie było prowadzone. WSA uznał, że organy administracji właściwie zinterpretowały prawo, i skargę oddalił. Właściciel działki wniósł skargę kasacyjną, a tę z kolei oddalił Naczelny Sąd Administracyjny. ©?
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 19 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II OSK 2035/14)
Oprac. Elżbieta Dominik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu