Nie można domniemywać, że naruszenie zakazu było celowe
Nie każda informacja o aptece, kt ó ra została umieszczona w lokalnym czasopiśmie, narusza zakaz reklamy ustanowiony w prawie farmaceutycznym. Nie można też dowolnie przypisywać stronie tego, że zleciła redakcji przygotowanie artykułu prasowego tylko z tego powodu, że przedsiębiorca zna redaktora naczelnego pisma. Orzekł tak Naczelny Sąd Administracyjny, kt ó ry w sprawie opowiedział się za uchyleniem wyroku sądu pierwszej instancji oraz nałożonej przez organy inspekcji farmaceutycznej decyzji administracyjnej. Niedawno opublikowano uzasadnienie orzeczenia.
W 2016 r. wojewódzki inspektor farmaceutyczny nałożył na przedsiębiorcę karę w wysokości 10 tys. zł. Utrzymał ją następnie w mocy główny inspektor farmaceutyczny. Powodem było naruszenie prawa farmaceutycznego i niedozwolona reklama apteki. Polegało ono na zamieszczeniu w lokalnym czasopiśmie paska reklamowego z nazwą apteki, jej adresem oraz symbolicznym kielichem Higiei, zwyczajowo kojarzonym z placówkami związanymi z ochroną zdrowia. Dodatkowo w tym samym czasopiśmie ukazały się dwie notatki prasowe ilustrowane zdjęciami apteki. Jedna z nich została opublikowana tuż po otwarciu placówki, druga była artykułem „Z wizytą w Aptece [...]”. W obu przypadkach w tytule padła konkretna nazwa.
‒ Organ uznał, że czas publikacji artykułów, ich treść oraz forma noszą cechy przemyślanej strategii marketingowej, nie zaś rzetelnej praktyki dziennikarskiej. Pierwszy z artykułów pojawił się bowiem dokładnie tydzień po otwarciu apteki, następny artykuł jest bardziej rozbudowany i skupia się na poinformowaniu o dostępnym asortymencie oraz metodzie radzenia sobie z niedostępnością produktów leczniczych na rynku, a zatem informuje o cechach wyróżniających ją na tle konkurencji ‒ wskazano w uzasadnieniu decyzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.