Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszty zastępstwa podatnika zależą od nakładu pracy

5 maja 2019

Pełnomocnik z urzędu, który ograniczył się do przejrzenia akt sprawy i poparcia wniesionej już skargi, ma prawo tylko do jednej dziesiątej kwoty wynagrodzenia – postanowił Naczelny Sąd Administracyjny.

Chodziło o radcę prawnego, który reprezentował z urzędu podatnika w sprawie dotyczącej rozliczeń akcyzowych. Przejął on sprawę dopiero na etapie postępowania sądowego, już po wniesieniu skargi do sądu administracyjnego. Na rozprawie przed WSA wyjaśnił, że na szerszą reprezentację nie pozwala mu lakoniczność skargi i brak możliwości skontaktowania się z podatnikiem. Ograniczył więc stanowisko do poparcia argumentów zawartych w skardze. Przedmiotem sporu było ponad 2,7 mln zł, co oznaczało, że pełnomocnik z urzędu miałby prawo do wynagrodzenia w kwocie 10 tys. zł (par. 8 pkt 8 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 68).

WSA uznał jednak, że zaszły „uzasadnione przypadki”, które pozwalają na ograniczenie wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu, zgodnie z art. 250 par. 2 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.). Sąd podkreślił, że pełnomocnikowi należy się wynagrodzenie jedynie za czynności, które faktycznie podjął w sprawie, a w tym konkretnym przypadku ich zakres był minimalny. W konsekwencji ma on prawo jedynie do 10 proc. kwoty należnej w normalnych okolicznościach, a więc do 1230 zł brutto.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.