Sąd Najwyższy uznał wybory za ważne. Uchybienia marginalne
Uznano 93 protesty wyborcze. To jednak za mało, aby miały one wpływ na ostateczny wynik. Andrzej Duda zostanie zaprzysiężony przez Zgromadzenie Narodowe
W 1995 r. po wyborach pojawiło się ponad 580 tys. protestów. Zakończone starcie prezydenckie pod tym względem jest drugie. Wczorajsze orzeczenie Sądu Najwyższego nie było zaskoczeniem. Pojawiło się jednak pytanie, jak SN odniesie się do katalogu zarzutów dotyczących przebiegu kampanii, nieodbycia się wyborów z 10 maja i zmian w ordynacji w trakcie wyborów.
‒ Mimo niewprowadzenia żadnego stanu nadzwyczajnego wybory 10 maja nie odbyły się. Wobec tego obowiązkiem państwa było niezwłoczne przeprowadzenie (ich ‒ red.) – podkreślała sędzia Ewa Stefańska. Sędziowie uznali, że nadzwyczajna okoliczność, jaką była epidemia, usprawiedliwia zarówno nadzwyczajny tryb nieopisany w konstytucji, jak i zmiany prawa wyborczego już w trakcie kampanii i zarządzenie na tej podstawie przez marszałek Witek nowego terminu na 28 czerwca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.