Błędny adres może drogo kosztować samorządy
Organy wszczynające lub prowadzące postępowania administracyjne, gdzie stroną jest wspólnota mieszkaniowa, powinny bardzo skrupulatnie zbadać, z ilu lokali się ona składa. Jeśli tego nie zrobią, narażają się na procesy o odszkodowania
Nie wszystkie samorządy i wspólnoty mają świadomość, że ponad rok temu zostały zmodyfikowane definicje małej i dużej wspólnoty mieszkaniowej (art. 19 i 20 ustawy o własności lokali; dalej: u.w.l.), co przekłada się na obowiązek powołania zarządu przez wspólnoty liczące co najmniej cztery lokale wyodrębnione i lokale niewyodrębnionych. Tymczasem zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości oraz niektórych innych ustaw od 1 stycznia 2020 r. z małą wspólnotą mieszkaniową - a ta nie musi powoływać zarządu - mamy do czynienia tylko wówczas, gdy liczba ww. lokali jest nie większa niż trzy (przed nowelizacją nie większa niż siedem lokali). To, że ta zmiana przeszła bez większego echa, spowodowało, że wiele wspólnot działa bez obowiązkowego zarządu, co niestety także umyka samorządom. Ma to olbrzymie znaczenie dla postępowań administracyjnych i legalności wydawanych w ich toku decyzji.
Różnica w reprezentowaniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.