Ceną za tanie zakupy bywa zabójczo drogie parkowanie
Praktyki stosowane przez zarządców parkingów znajdujących się przy dyskontach mogą być nielegalne. Uważa tak prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i obiecuje, że przyjrzy się tego typu działalności.
UOKiK poinformował wczoraj, że w 2019 r. wpłynęło do niego ponad sto sygnałów od konsumentów, które dotyczyły parkingów przy sklepach Biedronka i Aldi. W skargach zwracano uwagę na niejasne zasady korzystania z parkingu, złe oznakowanie oraz nieuzasadnione odrzucanie reklamacji.
Coraz częściej bowiem parkowanie przy popularnych sklepach jest bezpłatne wyłącznie dla klientów tego obiektu. Aby wykazać, że jest się osobą chcącą zostawić pieniądze, a nie jedynie „wyłudzić” bezpłatne parkowanie, należy pobrać bilet i umieścić go na desce rozdzielczej auta. Kto tego nie zrobi, musi zapłacić nawet 150 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.