Przewrót w KRS musi poczekać
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska ma wątpliwości, czy odwołanie przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa Leszka Mazura odbyło się zgodnie z prawem. Jak mówi DGP rzecznik SN Aleksander Stępkowski, z opinii, którą uzyskała Manowska, wynikają co do tego wątpliwości. Chodzi o to, że ustawa o KRS nie przewiduje procedury odwołania przewodniczącego. To by oznaczało, że pierwsza prezes może nie zwołać posiedzenia rady w celu wyboru jej nowego szefa.
– W poniedziałek będą prowadzone dalsze analizy skutków tej uchwały – podkreśla Stępkowski. Jak mówi Mazur, on sam też nie widzi możliwości dalszej współpracy z radą. Jednym z powodów jego odwołania było udzielenie zgody na udostępnienie mediom, w tym DGP, protokołów z posiedzeń komisji rady, które stały się źródłem dodatkowych zarobków dla jej członków. Wśród nich byli sędziowie Maciej Nawacki i Dariusz Drajewicz oraz poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Przeciwnicy Mazura oskarżają go też o blokowanie konkursów do SN oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, a tym samym spowalnianie zmian w wymiarze sprawiedliwości. Mazur zaprzecza tym zarzutom. ©℗ A4–5
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.