Urzędnicy się (nie) mylą
Ukaranie urzędnika za rażące naruszenie prawa przy obecnych procedurach graniczy niemal z cudem. Przedsiębiorcy chcą to urealnić i karać za wszystkie błędy, a nie tylko te grubego kalibru.
Domagają się zmian w prawie, które umożliwią pociąganie do odpowiedzialności urzędników dopuszczających się błędów w swojej pracy. W tym celu konieczna jest nowelizacja ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (ta obecna jest martwa właśnie z uwagi na konieczność zaistnienia przesłanki „rażącego” naruszenia przepisów). Przedsiębiorcy oczekują też modyfikacji ustaw: o służbie cywilnej i pracownikach urzędów państwowych.
– Urzędnik powinien odpowiadać za naruszenie prawa i to niekoniecznie rażące. Natomiast odstąpienie od wymierzenia kary następowałoby ze względu na niewielkie zawinienie lub znikomą szkodę. W obecnym stanie prawnym sprawy dyscyplinarne rozpatrują komisje złożone z urzędników tego samego szczebla. Proponujemy, aby sprawy dyscyplinarne były rozpatrywane przez organ wyższego rzędu, pod kontrolą izb dyscyplinarnych powołanych przy organach nadzorujących pracę poszczególnych urzędów – postuluje Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.