Narady koordynacyjne do zmiany
Zdaniem Ministerstwa Rozwoju i Technologii przepisy nie wprowadzają bezwzględnego obowiązku ustalania szczegółów dotyczących doprowadzenia mediów podczas narad koordynacyjnych.
Narady koordynacyjne wymyślono po to, aby zaoszczędzić czas i pieniądze inwestorów. A także po to, by projektanci nie wykonywali czasochłonnych projektów sieci uzbrojenia terenu tylko po to, by po wielu miesiącach pracy dowiedzieć się, że wytyczone przez nich trasy doprowadzenia mediów kolidują z innymi projektami. Narada ma zapobiec takim kolizjom. Okazuje się jednak, że to, co miało pomagać, nierzadko komplikuje projektantom pracę. Wielokrotnie i na różnych forach można przeczytać, że gestorzy mediów traktują takie narady jako okazje do narzucania dodatkowych obowiązków.
– W całej Polsce narady koordynacyjne są przeprowadzane w zróżnicowany sposób, często niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Przykładowo – kwestia negatywnego stanowiska niektórych uczestników narady od 31 lipca 2021 r. nie powinna stać na przeszkodzie umieszczeniu projektowanej trasy sieci w geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu. Nie trzeba też dołączać protokołu z narady do dokumentacji wniosku o pozwolenie na budowę. Można zażartować, że zmienione przepisy dotyczące narad nie wszędzie się przyjęły – wyjaśnia Andrzej Falkowski, przewodniczący zespołu prawno-regulaminowego Podlaskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.