Rząd zbuduje, co chce, i zapłaci, kiedy zechce
Od dziś dowolna inwestycja może zostać uznana za strategiczną i powstać wbrew protestom mieszkańców czy samorządów. A wybudowanie dowolnej drogi można zlecić z pominięciem przetargów
Dziś wchodzi w życie większość przepisów ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1890). Przedsiębiorcy najbardziej obawiają się art. 2 nowelizacji, który zmienia art. 6491 kodeksu cywilnego. Zgodnie z dodanym par. 11 tego przepisu Skarb Państwa, będąc inwestorem, nie będzie już zobowiązany do udzielania wykonawcy robót budowlanych gwarancji zapłaty.
– Już w trakcie prac nad projektem tej ustawy stanowczo sprzeciwialiśmy się tej zmianie. Nie ma bowiem powodu, aby wykonawców pozbawiać wartościowego zabezpieczenia terminowej zapłaty, jeżeli wykonują oni prace dla państwa. Trzeba podkreślić, że nie chodzi o to, że SP nie będzie w ogóle płacić. Mamy jednak obawy, że brak gwarancji będzie wykorzystywany do wywierania presji na wykonawców, także ze szkodą dla podwykonawców – mówi Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.