Tajemnicze odmowy SOP. Dziennikarze nie wiedzą, dlaczego nie dostają akredytacji
Przedstawiciele mediów nie mogą być automatycznie i bez odwołania pozbawiani możliwości relacjonowania wydarzeń z udziałem władz publicznych z powodu zastrzeżeń ze strony Służby Ochrony Państwa – uważają eksperci. Nie przekonuje ich argument, że w podobnych sprawach decydują kwestie bezpieczeństwa.
Do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zgłaszają się dziennikarze i fotoreporterzy, którym odmówiono przyznania akredytacji na wydarzenia organizowane przez organy władzy publicznej. „Zjawisko to jest szczególnie problematyczne, ponieważ negatywne weryfikacje nie są uzasadniane, a prawo nie wskazuje jasnej ścieżki odwoławczej w takim wypadku” – podkreśla organizacja.
– Według mnie zjawisko odmawiania dziennikarzom i fotoreporterom przyznania im akredytacji z uwagi na bliżej nieokreślone kwestie bezpieczeństwa to przykład sytuacji kafkowskiej, czyli takiej, w której jesteśmy o coś podejrzani, ale nie mamy pojęcia, o co – tak w rozmowie z DGP komentuje ten niepokojący trend Wojciech Klicki, prawnik i wiceprezes fundacji Panoptykon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.