Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Po trzech wykroczeniach na drodze młodzi kierowcy będą tracić prawo jazdy

Ten tekst przeczytasz w 26 minut

● Uprawnienia do kierowania motocyklem otrzymają osoby, które ukończyły 24 lata

● Po zgromadzeniu 24 punktów karnych kierowca zostanie skierowany na kurs dokształcający

Rewolucyjne zmiany czekają wszystkie te osoby, które uzyskają prawo jazdy po raz pierwszy. Po uzyskaniu uprawnień do kierowania samochodem obejmie je dwuletni okres próbny. W tym czasie za popełnione trzy wykroczenia stracą prawo jazdy. Za dwa wykroczenia zostaną skierowane na kurs reedukacyjny. Takie rozwiązania przewiduje projekt nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury, którym rząd zajmie się na najbliższym posiedzeniu.

Resort infrastruktury zakłada, że takie zmiany przepisów zmniejszą o 20 proc. liczbę wypadków z udziałem młodych osób. Najliczniejszą grupą kierowców uczestniczących w wypadkach są osoby w wieku od 18 do 24 lat, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata.

Skończy się jazda młodych osób małymi quadami. Za kierownicę takiego pojazdu usiądą tylko ci, którzy uzyskają prawo jazdy nowej kategorii AM, które będzie mógł uzyskać dopiero po 14-latek.

Miłośnicy dwóch kółek muszą się uzbroić w cierpliwość. Do jazdy motocyklem będzie trzeba mieć skończone 24 lata. Wyjątkiem od tego limitu wiekowego będzie sytuacja, w której młodszy kierowca przez dwa lata jeździł mniejszym motocyklem, na który wymagana jest kategoria A2.

Kierowcy, którzy złamią przepisy ruchu drogowego i zdobędą 24 punkty karne zostaną skierowani na kurs reedukacyjny. Obecnie skutkuje to utratą prawa jazdy.

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli w 73 proc. ośrodków szkolenia kierowców dochodzi do wielu nieprawidłowości. Firmy (konkurując ze sobą) obniżają ceny za kurs, ale jednocześnie ograniczają program szkolenia. Dlatego zmiany obejmą także ośrodki szkolenia kierowców. Przede wszystkim instruktorzy będą musieli minimum raz do roku wziąć udział w specjalnych warsztatach, które mają pomóc w doborze odpowiedniej metodologii nauczania. Szkoły nauki jazdy będą też częściej nadzorowane przez starostów.

Poniżej przedstawiamy szczegóły propozycji przygotowanych przez Ministerstwo Infrastruktury.

Prawo jazdy na samochód i motor będzie wydawane na 15 lat. Zmiana ta nie oznacza, że co 15 lat kierowcy ponownie będą zdawać egzamin na prawo jazdy. Ma to być jedynie wymiana administracyjna dokumentu.

Osoby, które mają obecnie prawo jazdy, będą musiały je także wymienić, gdyż zacznie obowiązywać nowy wzór tego dokumentu, który będzie jednakowy dla całej Unii Europejskiej. Obecnie w UE jest 110 różnych wzorów. Między innymi dlatego dochodziło do sytuacji, że np. brytyjscy policjanci, wystawiając obywatelom Polski mandat, w rubryce imię i nazwisko wpisywali – Prawo Jazdy. Jednolity wzór dokumentu ułatwi pracę służbom. Wymiana obecnych praw jazdy ma zakończyć się w 2033 roku.

Zgodnie z projektem prawa jazdy na samochody ciężarowe i autobusy będą wydawane na pięć lat. Ponadto w przypadku wszystkich kategorii w dalszym ciągu termin, na jaki wydawany jest dokument, może ulec skróceniu w przypadku np. problemów ze zdrowiem.

Za przekroczenie 24 punktów karnych kierowcy nie stracą prawa jazdy. Jeżeli kierowca zdobędzie 24 punkty karne, to zostanie skierowany na kurs reedukacyjny. Dopiero, gdy w ciągu kolejnych pięciu lat ponownie uzyska 24 punkty karne, to straci uprawnienia do kierowania pojazdem. Za kurs reedukacyjny trzeba będzie zapłacić. Zajęcia obejmują tematykę związaną ze skutkami wypadków drogowych, czynnikami mającymi wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz psychologiczne aspekty kierowania pojazdem. Kierowca od daty skierowania na kurs reedukacyjny będzie miał miesiąc na jego odbycie. Zgodnie z propozycjami w ciągu sześciu tygodni od dnia skierowania na kurs dana osoba musi przedstawić zaświadczenie o jego ukończeniu.

Osoby, które zdadzą na prawo jazdy, będą przez pierwsze dwa lata pod specjalnym nadzorem. Okres ten będzie liczony od momentu wydania prawa jazdy, a nie od daty zdania egzaminu. W pierwszym roku tego okresu kierowcy nie będą mogli podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy w zakresie przewozu osób ani prowadzić działalności w tym zakresie. Propozycje zmian zakładają, że osoby, które zdobędą prawo jazdy, przez pierwszy rok będą mogły jeździć tylko takim pojazdem, który ma naklejony na przedniej i tylniej szybie zielony liść klonowy.

Jeżeli kierowca w ciągu pierwszych dwóch lat popełni dwa wykroczenia, to okres próbny zostanie przedłużony o kolejne dwa lata. Ponadto zostanie w takim przypadku skierowany na badania psychologiczne i dodatkowy kurs reedukacyjny. Na kursie dowie się o skutkach wypadków drogowych, czynnikach mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz o psychologicznych aspektach kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.

Ośrodek Szkolenia Kierowców Jurek z Krakowa

Problem obecnie nie tkwi w poziomie szkolenia, tylko w zachowaniu kierowców. Osoby podczas kursu jeżdżą zgodnie z przepisami, natomiast po uzyskaniu prawa jazdy, im dłużej jeżdżą, tym gorzej się zachowują na drogach. Dlatego nawet jak kierowca będzie miał oznaczony samochód zielonym liściem, to tak naprawdę będzie traktowany przez starszych kierowców jak intruz na drodze. W Polsce egzekwowanie prawa na drodze jest wielce ułomne. Skoro policja nie potrafi wyegzekwować kar za wykroczenia zarejestrowane fotoradarem, to zastanawiam się, w jaki sposób będzie egzekwować wykroczenia popełniane przez początkujących kierowców.

Prawo jazdy na motor (kategoria A) będzie można uzyskać dopiero w wieku 24 lat. Obecnie prawo jazdy na motor może mieć już 18-latek.

Po zmianie przepisów będzie wyjątek, który umożliwi zrobienie prawa jazdy kategorii A kierowcy, który nie ma jeszcze 24 lat. Tak będzie, jeżeli dana osoba przez minimum dwa lata miała wcześniej kategorię A2 – może na nią zdać osoba, która ma skończone 18 lat. W konsekwencji osoba zdobywająca etapowo uprawnienia do kierowania motocyklem kategorię A dostanie najwcześniej w wieku 20 lat. Z kolei nowa kategoria A2 umożliwi prowadzenie motocykli o mocy 35 kW, czyli około 46 koni mechanicznych.

Kartę motorowerową zastąpi nowa kategoria prawa jazdy AM, która będzie uprawniała do kierowania motorowerem czy skuterem. Aby uzyskać taką kategorię, trzeba będzie mieć skończone 14 lat. To nie wszystko, gdyż osoby zainteresowane tą kategorią będą musiały ukończyć kurs w ośrodku szkolenia kierowców i następnie zdać egzamin państwowy.

Nic się jednak nie zmieni w przypadku osób, które mają 18 lat i chcą wsiąść na skuter – nie będą musiały mieć dodatkowych uprawnień.

rzecznik Ministerstwa Infrastruktury

Wprowadzenie tzw. stopniowego dopuszczenia do kierowania najszybszymi motorami związane jest z tym, że w chwili obecnej 18-latek, który zrobi kurs i zdobędzie uprawnienia, może jeździć bardzo mocnymi motocyklami. Niestety, później to widać w statystykach śmiertelnych wypadków, w których największy udział mają młode osoby. Dlatego18-latek będzie najpierw mógł zdobyć kategorię A2 na słabszy motor. Po dwóch latach, gdy nabędzie doświadczenia, będzie mógł zdobyć uprawnienia na mocniejsze motocykle. Kategorię A od razu zdobędzie osoba, która ma 24 lata. W tym wieku kierowca ma już inne poczucie odpowiedzialności i inną sytuację życiową. Tym samym maleje prawdopodobieństwo spowodowania wypadku.

Nowe przepisy sprawią, że skończy się jazda młodych osób bez uprawnień na quadach. Projekt ustawy wprowadza dwie definicje quadów – czterokołowca i czterokołowca lekkiego.

Zgodnie z projektem czterokołowiec lekki to taki, którego masa własna nie przekracza 350 kg, a jego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h. Zwykły czterokołowiec (duży quad) został uznany za pojazd samochodowy przeznaczony do przewozu osób lub ładunków. Jego masa nie może przekraczać w przypadku przewozu rzeczy 550 kg, a w przypadku przewozu osób – 400 kg.

Do kierowania czterokołowcem konieczne będzie prawo jazdy – przy mniejszym pojeździe wystarczy nowa kategoria AM, którą ma wprowadzić ustawa. Oznacza to, że trzeba przejść kurs i zdać egzamin oraz mieć przynajmniej 14 lat. W przypadku dużych quadów wymagane będzie prawo jazdy kategorii B1 lub B. Oznacza to, że na quada legalnie wsiądzie 16-latek, który zdobędzie kategorię B1.

nadkomisarz z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Problem quadów nie zostanie tu rozwiązany do końca, bowiem ustawa o kierujących (tak jak obecnie obowiązujące prawo o ruchu drogowym) będzie określać osoby uprawnione do kierowania pojazdami na drogach publicznych oraz na drogach położonych w strefach zamieszkania, a także wymagania w stosunku do tych osób. Tak więc poza zakresem tej ustawy nadal zostają drogi wewnętrzne, pola, łąki, lasy itp. Dlatego też rząd przygotowuje inny niezależny projekt ustawy zmieniającej ustawę – Prawo o ruchu drogowym i inne ustawy (m.in. o drogach publicznych, kodeks wykroczeń), który ma na celu znaczne uszczelnienie tego systemu. Ten niezależny projekt zmierza do rozszerzenia zakresu obowiązywania ustawy – Prawo o ruchu drogowym także na oznakowane ogólnodostępne drogi wewnętrzne.

Instruktorom nauki jazdy będą stawiane wyższe wymagania. Kandydaci na instruktorów przede wszystkim nie będą mogli być skazani za korupcję, fałszerstwo czy przestępstwa na tle seksualnym. Obecnie nie mogą mieć oni wyroku jedynie za przestępstwo przeciw bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Każdy instruktor raz w roku będzie musiał odbyć warsztaty doskonalące. W tej chwili po skończeniu szkolenia instruktorskiego i zdaniu państwowego egzaminu osoba taka nie rozwija się dalej, gdyż nie ma takiego obowiązku.

W Centralnej Ewidencji Kierowców będą przetwarzane dane kierowców, instruktorów i szkół nauki jazdy. Informacje o naruszaniu przepisów przez kierowców posłużą do statystyki oceniającej szkoły jazdy. Propozycje zakładają, że te szkoły, których absolwenci częściej łamią przepisy na drodze, będą w pierwszej kolejności kontrolowane przez starostów.

ośrodek szkolenia kierowców i instruktorów as z radomia

Propozycja ta stwarza pole do popisu dla tych ośrodków szkolenia, które uczciwie uczą i przykładają się, żeby kandydat na kierowcę nie tylko zdał egzamin, ale i dobrze jeździł w przyszłości. Obecnie nagminny jest proceder sprzedawania zaświadczeń o ukończeniu szkolenia. Zgłaszanie danych kursantów z dokładną datą rozpoczęcia szkolenia do starosty sprawi, że proceder ten zostanie ukrócony.

Jeżeli te przepisy zaczną funkcjonować, to zdopingują one wielu instruktorów do dobrej pracy. Ponadto instruktorzy mają pewien wpływ na późniejsze zachowania kierowców na drodze. Są oni niejako pierwszymi wychowawcami wielu osób siadających za kierownicę. Mogą uświadomić wielu młodym kierowcom konsekwencje łamania przepisów czy brawurowej jazdy.

Kierowcy, którzy chcą pozbyć się punktów karnych i poszukują poprzez ogłoszenie w internecie czy prasie osób, które za nich stawią się na komendę i przyjmą odpowiedzialność za przekroczenie prędkości, dopuszczają się czynu, który może być zakwalifikowany jako nawoływanie do popełnienia przestępstwa (art. 255 kodeksu karnego). Jest on zagrożony karą grzywny do 180 stawek dziennych, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Podobnej odpowiedzialności może podlegać osoba, która ogłasza chęć kupna punktów karnych.

Osoba, która przyjmuje na siebie obowiązek zapłaty za wykroczenie, którego przecież nie popełniła, może z kolei odpowiadać za wyłudzenie poświadczenia nieprawdy mające na celu podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza policji. Każde postępowanie zależne będzie tutaj od ustalenia motywów oraz postępowania konkretnej osoby. Ustalić należy, czy na przykład działanie tej osoby nakierowane zostało na uzyskanie korzyści materialnej czy ewentualną pomoc znajomemu, co jednak pozostaje bez znaczenia, gdyż osoba i tak popełnia przestępstwo.

W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć, jedynie gdy schwyta sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia (nałożenie grzywny może nastąpić aż do upływu 14 dni od daty ujawnienia czynu). Może też to zrobić, w razie gdy stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego. Nie może tutaj jednak zachodzić wątpliwość co do osoby sprawcy czynu.

Na miejscu kolizji drogowej policjant nie ma obowiązku dokonywania badania na zawartość alkoholu jego uczestników. Musi to jednak zrobić, gdy istnieją jakieś wątpliwości co do stanu ich trzeźwości bądź któryś z uczestników zgłasza swoje uwagi co do stanu trzeźwości drugiego uczestnika. Policjant może, ale nie ma obowiązku, pytać uczestników, czy nie zgłaszają względem siebie uwag co do stanu trzeźwości. Zazwyczaj wygląda to tak, że jeżeli ktoś ma zastrzeżenia, to nie czeka na pytanie policjanta, tylko sam zgłasza swoje uwagi. Obowiązek dokonania badania stanu trzeźwości kierującego istnieje w razie uczestniczenia w wypadku drogowym, w którym jest zabity lub ranny.

Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Z takiego obowiązku zwalnia go jedynie sytuacja, w której jego pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę i nie mógł temu zapobiec (art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym). Niewskazanie osoby, która prowadziła pojazd, może natomiast zakończyć się wymierzeniem grzywny w wysokości do 500 zł (jest nakładana nie za przekroczenie prędkości, ale za niewskazanie sprawcy). Przyjęcie takiej kary w momencie, kiedy policja nie jest w stanie ustalić tożsamości kierowcy, jest często bardziej opłacalne, gdy właściciel zwyczajnie nie chce przyznać się do winy. Wymienienie grzywny nie wiąże się z naliczeniem punktów karnych.

Osoby zgłaszające się do jednostek Policji w celu sprawdzenia stanu swojej trzeźwości muszą liczyć się z tym, że dyżurujący funkcjonariusze odmówią przeprowadzenia badania. Nie ma bowiem przepisów, które by ich do tego zobowiązywały. Jeszcze kilka lat temu o takie badanie można było poprosić za niewielką opłatą lokalną izbę wytrzeźwień.

W chwili obecnej policyjne urządzenia do pomiaru trzeźwości są używane wyłącznie do celów służbowych. Zasady przeprowadzania badań na zawartość alkoholu w organizmie są ujęte w rozporządzeniu ministra zdrowia i opieki społecznej z 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie (Dz.U. z 1983 r. nr 25, poz.117). Zgodnie z nim badania konieczne do ustalenia zawartości alkoholu w organizmie osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia przeprowadza się na żądanie organu właściwego do prowadzenia śledztwa, dochodzenia lub czynności postępowania w sprawach o wykroczenia. To organ doprowadzający decyduje o przeprowadzeniu wszystkich lub tylko niektórych badań, a więc od badanego można jednocześnie pobrać krew, mocz, a także zbadać wydychane przez niego powietrze.

Podstawa prawna

● Ustawa z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

● Ustawa z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2007 r. nr 109, poz. 756 z późn. zm.).

● Ustawa z 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 84 z późn. zm.).

● Ustawa z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.