Kontrasygnata skarbnika gminy jest konieczna
Jeżeli wójt gminy chce zawrzeć umowę związaną z wydatkowaniem środków pieniężnych, do jej skuteczności konieczna jest kontrasygnata skarbnika gminy.
Wójt gminy D. postanowił na jej terenie uruchomić środowiskowy dom samopomocy społecznej dla osób z upośledzeniami umysłowymi. Wobec tego zwrócił się do województwa o dotację, a potem do rady gminy o podjęcie stosownej uchwały. Uchwała została podjęta, województwo przyznało dotację. Koszt realizacji to: 290 tys. zł – przeznaczone na remonty, 70 tys. zł – na wynagrodzenia i 28 tys. zł przeznaczone na działalność bieżącą. W sumie 386 tys. zł. Obiekt trzeba było wyremontować, urządzić i wyposażyć w odpowiedni sprzęt. Po podjęciu uchwały wójt ogłosił konkurs na realizację tego zadania i wpłynęła tylko jedna oferta Fundacji Veritas. 30 sierpnia 2006 r. wójt w imieniu gminy zawarł z nią umowę, w której określono termin realizacji, sposób rozliczeń (miał być etapowy. Po podpisaniu umowy Fundacja przystąpiła do prac i po wykonaniu części zwróciła się do gminy o zapłatę 190 tys. zł. Wójt wydał polecenie wypłaty, ale sprzeciwiła się skarbnik gminy, bo na umowie nie było jej podpisu, brakowało też – jej zdaniem – opinii prawnej i zabezpieczenia wykorzystania publicznych pieniędzy. Tymczasem Fundacja dalej prowadziła prace. Do oceny ich realizacji powołano dwie komisje, z których druga stwierdziła, że prace adaptacyjne nie zostały w pełni wykonane, brakuje sprzętu, nie można więc przyjąć pacjentów. Wobec tego 22 grudnia wójt (funkcję tę pełniła już inna osoba), wypowiedział umowę ze skutkiem natychmiastowym. Wtedy Fundacja wystąpiła przeciwko gminie do sądu o zapłatę 386 tys. zł.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Stwierdził, że zgodnie z art. 46 ust. 3 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.), jeżeli czynność prawna może spowodować powstanie zobowiązań pieniężnych, do jej skuteczności potrzebna jest kontrasygnata skarbnika gminy (głównego księgowego budżetu) lub osoby przez niego upoważnionej. Ponieważ na umowie nie ma kontrasygnaty, jest ona bezskuteczna. Fundacja odwołała się, ale sąd II instancji oddalił apelację. Uznał, że trafna jest ocena sądu I instancji o skutkach braku kontrasygnaty. Skarbnik ostatecznie odmówiła złożenia podpisu, wobec tego umowa nie może być podstawą żądania.
Od tego wyroku Fundacja wniosła skargę kasacyjną. Twierdziła, że ważny jest nie tylko ust. 3 powołanego przepisu, lecz także jego ust. 4. A z niego wynika, że skarbnik, który odmówił kontrasygnaty, dokona jej jednak na pisemne polecenie zwierzchnika, powiadamiając o tym radę gminy oraz regionalną izbę obrachunkową. W tym przypadku nie ma żadnej wypowiedzi skarbnika, dlaczego odmawia złożenia podpisu. Poza tym gmina powinna zawiadomić, że jest taka sytuacja, a wtedy nie podejmowałaby żadnych czynności.
Sąd Najwyższy oddalił skargę. Kontrasygnaty nie było także ex post. Istotne jest więc, że umowa jest bezskuteczna, dlatego nie można jej było rozwiązać i w ogóle nie należało tego rozważać. Inną kwestią jest to, że gmina nie zawiadomiła Fundacji o braku kontrasygnaty, co jest brakiem lojalności.
Ale to już jest płaszczyzna roszczenia odszkodowawczego, a nie wywodzonego z umowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.