J&S żąda 70 mln zł odsetek
Agencja Rezerw Materiałowych oddała J&S Energy tylko część z ponad 0,5 mln zł kary, której zwrot nakazał miesiąc temu Naczelny Sąd Administracyjny - dowiedział się DGP.
Spółka paliwowa J&S Energy miała otrzymać od Agencji Rezerw Materiałowych (ARM), rządowej instytucji odpowiedzialnej za nadzór nad rynkiem zapasów paliw, ponad 520 mln zł. Otrzymała tylko część tej sumy - dowiedział się DGP. Jak ustaliliśmy, na konto J&S wpłynęło 454 mln zł, czyli tyle, ile wyniosła kara, jaką J&S zapłacił ARM w 2007 roku.
- Teraz oczekujemy jeszcze na zwrot reszty kwoty - mówi Janusz Leszczyński, rzecznik J&S Energy.
Chodzi o ponad 70 mln zł z tytułu ustawowych odsetek. Nie wiadomo, dlaczego ARM nie zapłaciła tej sumy.
Grzegorz Adamczewski, rzecznik ARM, nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego Agencja nie zwróciła spółce należnych odsetek.
- Mogę tylko powiedzieć, że działamy zgodnie z procedurami - stwierdził.
Jakimi? Nie wiadomo. Można domyślać się jedynie, że takie były wytyczne resortu gospodarki, który nadzoruje ARM. To ministerstwo przekazało Agencji pieniądze dla J&S, a ARM przelało je na konto spółki. W Ministerstwie Gospodarki (MG) odsyłają jednak z powrotem do ARM.
- Żądanie zwrotu wpłaconej kary skierowane zostało przez J&S do Agencji - usłyszeliśmy w MG.
Magdalena Gawlas z biura prasowego resortu wyjaśnia, że właśnie trwają analizy prawne, dotyczące zasadności wskazanej przez J&S podstawy prawnej.
ARM nałożyła na J&S karę w październiku 2007 r. Powodem był brak wymaganych ustawą zapasów paliw. Obowiązujące od kwietnia 2007 r. przepisy wymagały bowiem od producentów i handlowców utrzymywania zapasów w ilości odpowiadającej 76-dniowemu średniemu dziennemu przywozowi paliw. J&S zapłaciła, ale złożyła skargę do sądu administracyjnego. 23 grudnia 2008 r. WSA uchylił decyzje ARM i ministra gospodarki, choć nie podważył zasadności kary. 20 października Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał korzystny dla spółki J&S Energy wyrok.
To nie koniec kłopotów J&S. Jej właściciel, Grupa Mercuria Energy, domaga się dodatkowo 700 mln dol. odszkodowania. Twierdzi, że Polska dyskryminowała J&S, a tym samym naraziła ją na straty. Sprawę prowadzi Instytut Arbitrażowy w Sztokholmie.
domaga się od Agencji Rezerw Materiałowych spółka J&S z tytułu samych odsetek
Michał Duszczyk
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu