Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Istotne znaczenie ma treść uchwały podjętej przez radę gminy, a nie jej nazwa

15 kwietnia 2009

Rada gminy w marcu 2007 r. podjęła uchwałę dotyczącą zmian w planie miejscowego zagospodarowania przestrzennego. Uchwała ta odnosiła się w nazwie do kilku wcześniejszych uchwał, w tym pierwotnie uchwalonego planu z 1988 roku.

Zdaniem właściciela jednej z posesji uchwała narusza jego interes prawny. Chodziło o postanowienia planu w zakresie przeznaczenia rekreacyjnego oraz dopuszczalności przekształcenia i dostosowania zabudowy zagrodowej na zabudowę agroturystyczną. W jego ocenie przyjęte zasady dyskryminują go względem innych mieszkańców gminy, którzy na swoich działkach mają zapewnioną swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

Ponadto wnioskodawca zauważył, że uchwała zarówno w tytule, jak i w treści posługuje się sformułowaniem zmiana, odnosząc go do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przyjętego uchwałą zmieniającą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zatwierdzony uchwałą z 1988 roku. Zgodnie zaś z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym obowiązujące w dniu wejścia jej w życie miejscowe plany uchwalone przed 1 stycznia 1995 r. zachowały moc do czasu uchwalenia nowych planów, jednak nie dłużej niż do 31 grudnia 2003 r. Rada gminy dokonała więc zmiany planu, którego nie ma.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę wnioskodawcy. Sąd zgodził się, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego uchwalone przed 1 stycznia 1995 r., obowiązujące 11 lipca 2003 r. w dniu wejścia w życie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zachowują moc do czasu uchwalenia nowych planów, jednak nie dłużej niż do 31 grudnia 2003 r. Jednak w ocenie sądu analiza tekstu uchwały podjętej w 2003 roku wskazuje, że nie była to zmiana, ale nowy plan. Nie można uznać, że planu nie było, więc rada mogła dokonać jego zmiany uchwałą zaskarżoną z 2007 roku. Sąd I instancji nie dopatrzył się dyskryminacji skarżącego wobec innych posiadaczy działek w gminie.

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił jednak skargę kasacyjną skarżącego. NSA zwrócił uwagę, że plany zagospodarowania przewidują różne ograniczenia, które automatycznie nie mogą zostać uznane za sprzeczne z zakazem dyskryminacji. Jednak w ocenie sądu w każdym przypadku należy w sposób bardzo wyważony oceniać zakres ograniczenia prawa własności. W przypadku skarżącego sąd I instancji w niepełny sposób sprawdził i ocenił, czy doszło do dyskryminacji właściciela działki. W tym celu porównanie możliwości związanych z funkcjami terenu musi dotyczyć obszarów gminy, które mają różne przeznaczenie.

Sąd kasacyjny potwierdził, że istotnie w sprawie mamy do czynienia z obowiązującym planem. W ocenie NSA sąd I instancji ma rację, że uchwała o zmianie planu była w istocie nowym planem. O tym decyduje nie nazwa, ale treść uchwały.

Wyrok jest prawomocny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.