Warto odebrać nominację sędziowską
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
- W mojej opinii wątpliwości sędziów co do zasadności odbierania nominacji na nowe stanowiska są nieuzasadnione. Po pierwsze, niestaranność ustawodawcy spowodowała, iż samo pozbawienie stanowisk sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym jest wysoce wątpliwe w stosunku do tych sędziów, którzy nominacje otrzymali po 22 stycznia 2008 r., kiedy weszła w życie ustawa znosząca awanse poziome (Dz.U. nr 1, poz. 4). Nietrafna może okazać się zatem teza, iż nominacje te są puste, bo dotyczące stanowisk, które nie istnieją. W stosunku do tych, którzy awans uzyskali przed wejściem w życie ustawy, jej art. 4 pkt 1 przewiduje wprost, że powrót na wcześniej zajmowane stanowisko następuje z dniem wejścia w życie ustawy.
- Zgodnie z art. 4 pkt 3 ustawy likwidującej awans poziomy wnioski złożone przed dniem wejścia w życie ustawy podlegają rozpoznaniu na podstawie przepisów dotychczasowych. Oznacza to, iż w stosunku do każdego z sędziów, który złożył taki wniosek, procedura nominacyjna musi zostać zakończona. Językowa wykładnia art. 4 pkt 1 i 3 pozwala stwierdzić jednak, że nominowani poziomo po 22 stycznia 2009 r. nie powracają na stanowisko sędziego sądu rejonowego lub okręgowego, ponieważ art. 4 pkt 1 odnosi się wyłącznie do sędziów już nominowanych w dniu wejścia w życie ustawy, a nie w okresie późniejszym. Gdyby ustawodawca chciał osiągnąć inny skutek, zamiast słów: z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, użyłby słów: na mocy niniejszej ustawy, czy: od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy lub dodał w punkcie 3 wyraźne odesłanie, że do sędziów powołanych w tym trybie stosuje się odpowiednio art. 4 pkt 1.
Efekt tego jest taki, że przynajmniej niektórzy nominowani poziomo będą w dalszym ciągu tytułować się sędziami sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziami sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Pojawiające się na powyższym tle wątpliwości wyjaśnić będą musiały sądy pracy, rozpoznając powództwa o ustalenie, jakie stanowisko dany sędzia zajmuje. Przy czym wątpliwy byłby w takiej sytuacji interes wnoszenia ich przez sędziów. Najprawdopodobniej zatem, w przypadku sporu, z powództwem o ustalenie wystąpić będzie musiał pracodawca, czyli sąd, w którym zatrudniony jest sędzia. Ostatecznie najpewniej dopiero Sąd Najwyższy stwierdzi, jakie tak naprawdę stanowiska zajmują sędziowie nominowani po 22 stycznia 2009 r.
- Może się okazać, iż zgodność z przepisami konstytucji ustawy znoszącej awanse poziome dopiero po kilku latach oceni Trybunał Konstytucyjny. Wątpliwości konstytucyjne budzi w szczególności procedura legislacyjna podczas uchwalania ustawy likwidującej awanse. Są także zastrzeżenia co do niezgodności z konstytucją art. 180 ust. 2 tej ustawy, który przewiduje możliwość przeniesienia sędziego na inne stanowisko wbrew jego woli jedynie na mocy orzeczenia sądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.