W planach trzeba pamiętać o środowisku
Dość powszechne ostatnio uchylanie przez wojewodów uchwał rad gmin w sprawie uchwalenia studium, planów miejscowych czy też programów, np. ochrony środowiska, z powodu: braku prognozy oddziaływania na środowisko, nieprzeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, braku opinii regionalnego dyrektora ochrony środowiska itp., nie mogą wynikać z niejasności przepisów ustawowych. Problem leży raczej w nieznajomości oraz utrwaleniu się niewłaściwych praktyk stosowania prawa. Obowiązujące od chwili wejścia w życie w roku 2001 nowego prawa ochrony środowiska przepisy dotyczące postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko stanowiły, że przeprowadzenia odpowiedniego postępowania wymagają m.in. projekty planów zagospodarowania przestrzennego, projekty polityk i strategii.
Chodzi o dokumenty ustalające ramy dla późniejszej realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. W art. 41 prawa ochrony środowiska mowa była o obowiązku sporządzenia prognozy oddziaływania na środowisko. W przypadku planów miejscowych nie trzeba było uzgadniać z organem ochrony środowiska zakresu i stopnia szczegółowości prognozy, lecz należało uzyskać opinię tego organu. Opisanych wymogów dotyczących procedur planistycznych w praktyce nikt nie kontrolował. Dokumentacja dotycząca przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko w praktyce obejmowała prognozę oddziaływania na środowisko, która była wykonywana na podstawie rozporządzenia wydanego z ponadrocznym opóźnieniem w stosunku do ustawy. Omawiane wymogi dotyczące planów miejscowych nie były konsekwentnie zapisane w prawie w odniesieniu do studium, które obejmowało obszar całej gminy i którego ranga w sprawach środowiskowych była znacznie większa aniżeli planu obejmującego jakiś niewielki obszar. Mało tego, jak na ironię pośród organów uzgadniających lub opiniujących studium nie było organu ochrony środowiska.
Obecna nowelizacja przepisów miała doprecyzować wymogi, które w części były zawarte w dotychczasowych przepisach i nie powinny być dla osób z branży żadnym zaskoczeniem. Warto podkreślić fakt, który nie funkcjonuje w powszechnej świadomości nie tylko samorządowców, planistów, ale także przedstawicieli organu ustawodawczego. Chodzi o przyjęcie do wiadomości, że prawo regulujące sprawy gospodarowania przestrzenią jest w gruncie rzeczy bardzo istotną częścią prawa ochrony środowiska, bowiem wszelkie decyzje przestrzenne istotnie oddziałują na stan środowiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.