Za niezapłacone mandaty starosta będzie mógł zawiesić prawo jazdy
Starosta będzie mógł czasowo zawiesić prawo jazdy. Czeka to kierowców, którzy nie będą płacić mandatów za wykroczenia drogowe. Uchwalona na razie przez Sejm nowelizacja prawa o ruchu drogowym zakłada, że tego rodzaju rozwiązanie będzie stosowane, gdy urosną zaległości mandatowe. Im będą one wyższe, tym dłuższy będzie okres zawieszenia prawa jazdy.
Starosta będzie mógł podjąć decyzję o zawieszeniu prawa jazdy na wniosek Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który po zmianach prawa będzie prowadził postępowanie administracyjne w sprawach o ukaranie za wykroczenia drogowe. Taki wniosek do starosty wpłynie, jeżeli egzekucja administracyjna kar za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary okaże się bezskuteczna. Jednak za zaległość z tytułu jednego mandatu raczej nie zostanie kierowcy zawieszone czasowo prawo jazdy. Natomiast zostanie zawieszone, gdy np. okaże się, że po zsumowaniu wszystkich niezapłaconych kar ich suma przekroczy próg 1 tys. zł.
W konsekwencji może się okazać, że kierowca, który nie płaci mandatów, straci prawo jazdy na minimum jeden miesiąc, ale maksymalnie okres ten może trwać nawet rok. W przypadku, gdy wysokość zaległych mandatów wyniesie do 1 tys. zł, to starosta będzie mógł zawiesić prawo jazdy na miesiąc. W przypadku, gdy wysokość zaległości w zapłacie mandatów wyniesie między 1 tys. zł a 2 tys. zł, prawo jazdy zostanie zawieszone na trzy miesiące. Na pół roku będzie można stracić możliwość prowadzenia pojazdów za zaległości sięgające od 2 tys. zł do 3 tys. zł. Kierowcy, którzy popełnią tyle wykroczeń, że suma kar wyniesie od 3 tys. zł do 4 tys. zł, pożegnają się z prawem jazdy na dziewięć miesięcy. Na cały rok starosta zawiesi prawo jady tym, którym zaległości urosną do ponad 4 tys. zł.
Czas zawieszenia prawa jazdy będzie liczony od momentu dostarczenia prawa jazdy do starosty.
Zmiana przepisów ma sprawić, że egzekucja kar za wykroczenia drogowe będzie natychmiastowa. Co prawda, zgodnie z nowelizacją właściciel samochodu, który dostanie wezwanie do zapłaty, zrobi to w ciągu 14 dni (nie będzie kwestionował zarejestrowanego faktu lub wskazywał na innego kierującego jego autem), będzie mógł mieć pomniejszoną karę o 20 proc. wyznaczonej kwoty. Jednak nawet takie rozwiązanie może sprawić, że znajdą się osoby uchylające się od poniesienia finansowej kary. Tym bardziej że nowelizacja określa, że za pięć wykroczeń w ciągu pół roku każda następna kara będzie w podwójnej wysokości. To może sprawić, że niektórym zaległości szybko urosną. Dlatego wizja pozbawienia praw jazdy na pewien okres ma zmusić do szybkiego i nieuchronnego ponoszenia konsekwencji za łamanie przepisów.
Podstawa prawna
Art. 2 ustawy z 20 lutego 2009 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw. Skierowana do Senatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.