Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Trzeba znowelizować specustawy powodziowe

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Powodzianie z Dolnego Śląska, którzy walczą właśnie z żywiołem, mogą liczyć tylko na pomoc finansową. Nie należą się im preferencyjne kredyty mieszkaniowe. A przedsiębiorcy nie dostaną 50 tys. zł pożyczki na odbudowę firmy.

Mieszkańcy Bogatyni, Zgorzelca czy Radomierzyc nie mogą dziś liczyć na taką pomoc, jaką otrzymują poszkodowani przez żywioł w Sandomierzu, Krakowie czy Krapkowicach. Uchwalona ekspresowo przed wakacjami ustawa o usuwaniu skutków powodzi obejmuje tylko tych, którzy ucierpieli podczas ataku kataklizmu w maju i czerwcu.

Dziś powodzianie z Dolnego Śląska mogą liczyć tylko na pieniądze: 6 tys. zł zasiłku na rodzinę na zakup lekarstw, żywości, opału i odzieży. Osoby, których domy i mieszkania zostały zalane, mogą starać się także o kwoty od 20 do 100 tys. zł na remont lub odbudowę. Zasiłki mogą otrzymać także najemcy i osoby zajmujące lokale socjalne.

Co prawda premier Donald Tusk w rozmowie z szefem MSWiA Jerzym Millerem zalecił, aby mieszkańcy zalanych w weekend miejscowości otrzymali taką samą pomoc rządową jak poszkodowani w powodzi z maja i czerwca, ale nie będzie to jednak takie proste.

Poszkodowani z Dolnego Śląska są objęci tylko niektórymi nowymi przepisami przeciwpowodziowymi, np. znowelizowanymi regulacjami z ustawy o odbudowie, remontach i rozbiórkach obiektów budowlanych zniszczonych lub uszkodzonych w wyniku działania żywiołu. Dzięki tym przepisom powodzianie będą mogli odbudować swoje domy w specjalnym trybie, na nowych, niezagrożonych klęską terenach. Przepisy te mogą zacząć obowiązywać najwcześniej we wrześniu. W piątek odbyło się w Sejmie dopiero pierwsze czytanie, a posłowie rozjechali się na wakacje.

Wiele nowych ustaw powodziowych zostało jednak tak skonstruowanych, by mogli z nich skorzystać tylko ci, którzy ucierpieli podczas wiosennej powodzi. Dotyczy to zwłaszcza ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi z maja i czerwca 2010 r., która nawet definiuje powódź jako zalanie wodami w następstwie opadów atmosferycznych, które miały miejsce w maju i czerwcu 2010. Przepisy tej ustawy dotyczą m.in. możliwej rocznej przerwy w spłacie pożyczki mieszkaniowej z tzw. starego portfela, czyli długoterminowego kredytu zaciągniętego na przełomie lat 80. i 90. Ponadto wiosenni powodzianie, którzy zaciągnęli przed klęską kredyt hipoteczny, otrzymają od państwa specjalną pożyczkę na spłatę tego zobowiązania. Ta ustawa została już podpisana przez prezydenta i opublikowana w Dzienniku Ustaw, a więc już obowiązuje. Jej przepisy odnoszą się jednak do powodzian z maja i czerwca.

Poszkodowani przez sobotnią powódź nie mogą też skorzystać z przepisów ustawy o wspieraniu drobnych przedsiębiorców i właścicieli gospodarstw agroturystycznych, którym państwo wypłaci 50 tys. zł na odbudowę firmy. Również i ta ustawa zawiera w tytule zastrzeżenie, że jej przepisy będą dotyczyć tylko tych, których dobytek został zalany w maju i czerwcu tego roku.

Ustawa o wspieraniu przedsiębiorców jest dopiero po pierwszym czytaniu. Istnieje zatem szansa, że posłowie wprowadzą do niej poprawki, tak by przepisami zostały objęte też osoby, które właśnie walczą z żywiołem.

Iwona Aleksandrzak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.