Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Gminy z list rezerwowych mogą wnosić protest

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

ORZECZENIE - Wnioskodawca, którego projekt otrzymał tzw. minimum punktowe i trafił na listę rezerwową, ma prawo złożyć protest, a potem skargę do sądu. Taką sytuację należy również traktować jako negatywną ocenę projektu.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok w sprawie procedury konkursowej o dofinansowanie projektu z funduszy UE. Sąd uznał, że gmina Kobyłka miała prawo wnieść skargę nawet, jeśli jej protest został pozostawiony bez rozpatrzenia. Ponadto zdaniem NSA gmina mogła też oprotestować ocenę jej projektu, mimo że pozytywnie przeszła etap merytoryczny.

- Przepisy nie określają pojęć: negatywna ocena projektu czy pozytywna - wyjaśniła sędzia NSA Zofia Borowicz. O pozytywnej ocenie można mówić wtedy, gdy projekt przeszedł wszystkie etapy postępowania konkursowego i został zakwalifikowany do dofinansowania, tj. beneficjent otrzymał pieniądze. Jeżeli projekt dostał tzw. minimum punktowe, czy nie został dopuszczony do dofinansowania ze względu na brak pieniędzy, to ocena była negatywna. W ocenie sądu w takim przypadku dochodzi do pośrednio negatywnej oceny i wnioskodawca ma prawo złożyć protest i ewentualnie skargę.

W październiku 2009 r. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych poinformowała gminę Kobyłka, że jej wniosek o dofinansowanie przeszedł pomyślnie etap oceny merytorycznej. Ze względu na ustalony poziom alokacji w przedmiotowym konkursie, jak również liczbę przyznanych punktów, wniosek został umieszczony na liście projektów spełniających minimum punktowe. Ostatecznie jednak z uwagi na brak środków finansowych nie został przyjęty do dofinansowania. Projekt trafił na listę rezerwową, a gminę pouczono o prawie złożenia pisemnego protestu.

Gmina złożyła protest, ale jednostka wdrażająca go nie rozpoznała. Wyjaśniła, że procedura odwoławcza nie przewiduje możliwości wniesienia protestu od pozytywnej oceny projektu.

Gmina wniosła skargę do sądu administracyjnego, choć poinformowano ją, że takie prawo jej nie przysługuje. Sąd I instancji uwzględnił jej skargę. W ocenie sądu uznanie, że wnioskodawcy, którego projekt w ramach konkursu nie został zakwalifikowany do dofinansowania, nie przysługuje środek odwoławczy stanowi naruszenie prawa. Jak podkreślił sąd, system realizacji programu musi uwzględnić co najmniej jeden środek odwoławczy.

Jednostka wdrażająca zaskarżyła korzystny dla gminy wyrok do NSA. Jej skarga okazała się jednak nieskuteczna.

Powyższy wyrok ma ogromne znacznie dla wszystkich beneficjentów, którzy trafili na tzw. listy rezerwowe. Otwiera im drogę do protestowania, a potem zaskarżania postępowania konkursowego do sądu.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt II GSK 371/10

Aleksandra Tarka

aleksandra.tarka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.