Internauci komentują nowe prawo:
We wczorajszej gazecie pisaliśmy o projekcie ustawy, która wprowadza karanie urzędników za podejmowanie błędnych decyzji. Winny płaciłby za swój błąd karę w wysokości nawet rocznej pensji.
~ Na ten pomysł mogła wpaść tylko osoba, która nie miała nic wspólnego z administracją publiczną. Zdecydowana większość przepisów jest tak niejednoznaczna i posiada tyle luk, że każda z osób interpretująca dany zapis może wydać inną opinię. Przykładem jest interpretacja w sprawie naliczania podatku VAT od różnych usług, która w każdym z województw może być diametralnie odmienna. I kto w takiej sytuacji poniesie odpowiedzialność, gdy przyjdzie nowa pani do okienka i dokona ponownej reinterpretacji przepisów?
*gox *
~ Decyzje wydaje organ administracji, a nie urzędnik. W przygotowywaniu decyzji biorą udział różne komórki organizacyjne urzędu (w tym prawie zawsze komórka prawna), parafuje to mnóstwo osób - kogo chcą pociągnąć do odpowiedzialności?
*yxz*
~ Dobrze by było, żeby odpowiadała jeszcze wydająca faktycznie decyzję góra, czyli kadra dyrektorska/kierownicy, a nie urzędnik niskiego szczebla, który najczęściej musi pisać to, co mu owi dyktują, i który zwykle nie ma zbytniego wpływu na ostateczny kształt decyzji.
*Mateusz*
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu