Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Tylko recydywiści stracą prawo jazdy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rząd uderza w młodych kierowców, łagodzi sankcje wobec doświadczonych

Dziś kierowca, który w ciągu roku uzbiera ponad 24 punkty, traci prawo jazdy i by je odzyskać, musi stawić się na powtórny egzamin. Z nowej przygotowanej w resorcie infrastruktury ustawy o kierujących pojazdami wynika, że taka osoba w przyszłości dokument zachowa. Aby wyzerować konto, będzie musiała jedynie przebrnąć przez kurs reedukacyjny o bezpieczeństwie drogowym.

Prawo jazdy będzie odbierane tylko recydywistom, którzy w ciągu pięciu lat po ukończeniu takiego kursu ponownie przekroczą limit dozwolonych punktów karnych. Zdaniem ekspertów taka liberalizacja przepisów jest zupełnie niezrozumiała. - Obawa, że po przekroczeniu limitu będzie trzeba ponownie zdawać egzamin, to przecież największy straszak. Zwłaszcza że, jak wynika z naszej praktyki, problemy ze zdaniem karnego egzaminu mają nawet doświadczeni kierowcy - dziwi się Marek Gawroński, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Magazyny motoryzacyjne szacują, że co roku za spowodowanie wypadku, prowadzenie po pijanemu, nietrzeźwość na rowerze i pospolite wykroczenia prawo jazdy traci 40 tys. kierowców.

Dlaczego ustawodawca liberalizuje kary dla kierowców? - Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zapisy są mniej surowe. Ale tak nie jest. Osobom, które pierwszy raz przekraczają próg dozwolonych punktów, dajemy kredyt zaufania - ostrzegamy je. Ale już za drugim będzie bardziej bolało. Taki kierowca straci wszystkie uprawnienia. I już nie wystarczy, że zda jeden egzamin. Będzie też musiał powtórzyć wszystkie kursy - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Rację przyznaje mu Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. - Oprócz sankcji powinna być też profilaktyka. Powinniśmy karać, ale zanim ruszy cała machina, może najpierw wystarczy pogrozić palcem. Te przepisy to ukłon w stronę tych, którym zdarzył się błąd - mówi Kąkolewski i dodaje, że nowe przepisy w innych punktach są bardzo surowe. Ustawa wprowadza m.in. nowe kategorie prawa jazdy i zaostrza regulacje dotyczące młodych i niedoświadczonych kierowców. - Statystyki nie kłamią, to młodzi ludzie są najczęściej uwikłani w wypadki - mówi psycholog transportu Andrzej Markowski. Wedle nowych przepisów 18-latek nie będzie już mógł kierować ciężkim motocyklem, który rozwija olbrzymie prędkości. Takie uprawnienia dostaną dopiero 24-latkowie. Uregulowane zostaną też przepisy dotyczące prowadzenia quadów. Poza tym przez dwa lata od odebrania upragnionego dokumentu początkujący kierowca będzie musiał jeździć z charakterystycznym zielonym liściem. Jeśli w tym czasie trzykrotnie złamie przepisy - przejedzie na czerwonym świetle, przekroczy prędkość albo choć raz spowoduje wypadek - to straci dokument.

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.