Prezydent nie wybierze szefa prokuratury bez Tuska
Choć to prezydent Lech Kaczyński wybierze prokuratora generalnego z dwóch kandydatów przedstawionych przez KRS, to Donald Tusk chce mieć prawo kontrasygnaty tej decyzji - ustalił DGP.
Nowa ustawa o prokuraturze, która wprowadza rozdzielność funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, nic nie mówi o roli premiera w procedurze wyboru szefa prokuratury. Założenia były bowiem takie, by oderwać urząd prokuratora od rządu.
Ale z naszych ustaleń wynika, że bez zgody szefa rządu prezydent nie może powołać prokuratora. - Wybór musi zostać potwierdzony przez premiera. Bez jego kontrasygnaty decyzja prezydenta nie wejdzie w życie. A to dlatego, że wybór szefa prokuratury nie został wpisany do konstytucji jako prerogatywa prezydenta - tłumaczy konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek. Czy premier bierze pod uwagę sytuację, w której odrzuci wybór prezydenta? - Premier zaakceptuje każdy wybór - zapewnia rzecznik rządu Paweł Graś. Co by się jednak stało, gdyby Tuskowi nie spodobała się decyzja prezydenta? - Konkurs na prokuratora generalnego musiałby ruszyć od nowa. Prawnie jest to możliwe, ale nie wyobrażam sobie, by premier nie kontrasygnował decyzji prezydenta - mówi prof. Winczorek.
Lech Kaczyński ma czas na podjęcie decyzji do 11 marca. I jak zapowiada jego minister Paweł Wypych, na pewno przed upływem tego terminu zdecyduje, który z dwóch kandydatów przedstawionych mu przez Krajową Radę Sądowniczą przejmie władzę nad prokuratorami. Wypych zapowiedział, że Kaczyński podejmie decyzję po konsultacji z Radą Prokuratorów. Prezydent ma do wyboru sędziego Andrzeja Seremeta z Sądu Apelacyjnego w Krakowie i obecnego szefa Prokuratury Krajowej Edwarda Zalewskiego.
Jak pisaliśmy w piątek, prezydent skłania się ku tej pierwszej kandydaturze. Seremet nigdy nie należał do żadnej partii politycznej, a na początku lat 80. udzielał się w opozycyjnym Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Tymczasem Zalewski przez trzy lata był członkiem PZPR. W dodatku jest postrzegany przez opozycję jako człowiek Platformy i szefa klubu PO Grzegorza Schetyny. Zalewski odpowiada na te zarzuty, że jest człowiekiem prokuratury, a nie PO. - Nic na to nie poradzę - mówi Zalewski.
maciej.duda@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu