Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dostęp do informacji będzie swobodny i bezpłatny

29 czerwca 2018

We wniosku nie trzeba już będzie wskazywać, po co nam informacja publiczna

Nowelizacja ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2011 r. nr 204, poz. 1195), która reguluje ponowne wykorzystanie pozyskanych danych, wchodzi dziś w życie. Nie oznacza to, że publiczne dane nie były przetwarzane i wykorzystywane wcześniej, niemniej brakowało regulacji, która określałaby, na jakich zasadach ma się to odbywać. To ważne dla wielu firm, które wykorzystują uzyskiwane z urzędów dane i po przetworzeniu odsprzedają je. Teraz mają konkretnie określoną procedurę ich uzyskiwania.

Opłata za przygotowanie

- Trzeba jednak pamiętać, że to regulacja ogólna i nie załatwia wszystkich problemów. Aby ponowne wykorzystanie informacji publicznej zaczęło w pełni funkcjonować, konieczny będzie przegląd ponad 100 ustaw, w których w sposób szczególny uregulowano funkcjonowanie różnych rejestrów publicznych. Mamy jednak obietnicę rządu, że sukcesywnie będzie to dokonywane - zaznacza Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon.

Zgodnie z nowelizacją informacja publiczna, co do zasady, jest udostępniana w celu jej ponownego wykorzystania bez ograniczeń i bezpłatnie. Niemniej jednak podmiot jej udzielający może określić pewne warunki, np. obowiązek informowania o źródle, czasie wytworzenia i pozyskania danych. Ewentualne opłaty powinny ograniczać się do przygotowania i przekazania informacji.

Ogólne wskazanie celu

Przed tygodniem informowaliśmy o możliwym ograniczeniu swobody korzystania z uzyskanych danych: projekt rozporządzenia w sprawie wzoru wniosku o ponowne wykorzystywanie informacji publicznej nakazywał wnioskodawcom wskazywać także cel, jakiemu mają służyć informacje, wraz z podaniem towarów czy usług, w jakich zostaną wykorzystane. Minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni zmienił jednak projekt rozporządzenia. Według nowej propozycji we wniosku wystarczające będzie wskazanie, czy udzielana informacja ma być wykorzystana do celów komercyjnych, czy niekomercyjnych.

- To krok w dobrym kierunku, który uprości składanie wniosków, tym bardziej że przed otrzymaniem informacji publicznej często nie wiadomo, do czego będzie ją można wykorzystać - mówi Szymon Osowski, prezes Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.

- Jednak moim zdaniem nawet wskazywanie, czy chodzi o cel komercyjny, czy nie, nie ma uzasadnienia. Tym bardziej że warunki, na jakich będzie mogła być wykorzystana dana informacja nie powinny być różnicowane - dodaje.

Docelowo większość informacji ma być publikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej oraz w specjalnie utworzonym centralnym repozytorium. To ostatnie zacznie jednak, zgodnie z przepisami przejściowymi, działać dopiero 29 września 2012 r.

Jeśli zainteresowany nie znajdzie interesujących go danych, ma prawo wystąpić z wnioskiem, którego wzór określa opisany projekt rozporządzenia. Odmowa udostępnienia informacji, a także wysokość związanych z tym opłat, mogą zostać zaskarżone do sądu administracyjnego.

Przy okazji wprowadzania reguł ponownego wykorzystania do ustawy trafiła też poprawka senatora Marka Rockiego z PO, która poważnie ograniczyła dostęp do informacji publicznej. Zgodnie z nią podmiot publiczny może odmówić informacji m.in. wtedy, gdy osłabiłoby to zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania mieniem. Organizacje pozarządowe i opozycja zwracały uwagę, że oznacza to możliwość odmowy dostępu do informacji o procesach prywatyzacyjnych.

Wchodząca dziś w życie nowelizacja ma zostać zbadana przez Trybunał Konstytucyjny, ale tylko w zakresie trybu wprowadzenia poprawki Rockiego, gdyż do tego ogranicza się wniosek prezydenta w tej sprawie.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Wchodzi w życie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.