Repatrianci łatwiej dostaną obywatelstwo
Osobom z polskimi korzeniami, które przyjadą do nas studiować z Ukrainy, Białorusi czy Nowej Zelandii, łatwiej będzie uzyskać obywatelstwo. To odpowiedź na nasze demograficzne problemy.
Dotychczasowa polityka repatriacji poniosła klęskę. Do Polski przyjechało zaledwie 7 tys. osób. Dlatego Senat przygotował zmianę przepisów. Repatriantem stanie się osoba, która będzie deklarować polskie pochodzenie i, co najważniejsze, niekoniecznie mieszkała na terenie Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu albo azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej. Będzie to także dotyczyć osób, które uczyły się w polskich szkołach wyższych, bez względu na to, skąd przyjechały. To kluczowa zmiana. Oznacza, że na przykład Ukrainiec czy Białorusin, który ma polskie pochodzenie, łatwiej zdobędzie polski paszport. Druga zmiana to zachęta dla gmin. Łatwiej im będzie uzyskać z budżetu pieniądze na zapewnianie repatriantom mieszkań. Gminie, która uchwałą zobowiąże się do zapewnienia lokalu repatriantowi, wypłacana ma być z budżetu opłata w wysokości po 40 tys. zł na repatrianta i każdego członka jego najbliższej rodziny, z tym że jedno gospodarstwo domowe ma dostawać nie mniej niż 90 tys. zł.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.