Ocena decyduje o świadczeniu
STAN FAKTYCZNY:
Ubezpieczony wystąpił o przyznanie renty socjalnej. ZUS odmówił mu przyznania świadczenia uznając, że nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy.
Zainteresowany odwołał się od tej decyzji do sądu I instancji. W czasie postępowania sądowego ustalono, że wnioskodawca nie słyszy od 7. miesiąca życia. Pomimo używania aparatów słuchowych, słyszy tylko szum. Z otoczeniem porozumiewał się za pomocą gestów i tylko częściowo odczytuje mowę z ruchu ust. Ze względu na swój stan zdrowia uczy się w szkole średniej dla dzieci niesłyszących. Biegli, którzy badali wnioskodawcę, uznali, że z punktu widzenia psychologicznego jest całkowicie niezdolny do pracy. ZUS odwołał się do sądu apelacyjnego, który przyznał rację organowi rentowemu. Wnioskodawca nie zgodził się z taką decyzją i złożył kasację do Sądu Najwyższego (SN).
SN po zbadaniu sprawy uznał, że skarga kasacyjna jest zasadna i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania do sądu apelacyjnego. Wskazał, że sąd II instancji, oceniając stopień niezdolności do pracy, nie uwzględnił oceny biegłych, którzy stwierdzili przeciętne możliwości intelektualne ze znacznymi deficytami sfery werbalnej mającymi związek z trwałym upośledzeniem słuchu i stałym brakiem samodzielności. Tak znaczne naruszenie sprawności organizmu jest przyczyną całkowitej niezdolności do pracy. Jednocześnie uznano, że wnioskodawca prezentuje cechy osobowości nie w pełni dojrzałej.
Sędziowie wskazali także, że sąd apelacyjny, oceniając stan zdrowia wnioskodawcy, zmarginalizował zasadnicze przesłanki niepełnosprawności, skupiając się wyłącznie na tym, że pełni on role społeczne w rodzinie oraz nie jest leczony psychiatrycznie. SN wskazał, że w tym konkretnym przypadku należy stwierdzić, czy mając problemy ze słuchem może pracować poza zakładami pracy chronionej. Wytknął, że w aktach sprawy nie ma także opinii lekarza medycyny pracy, czy wnioskodawca może pracować jedynie w warunkach pracy chronionej w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach. Sąd apelacyjny nie uzupełnił także sprawy przez dołączenie do akt sprawy opinii ustnej lub pisemnej biegłego otolaryngologa. Taka dodatkowa ekspertyza jest niezbędna, bowiem już wcześniej biegły z tej dziedziny medycyny uznał, że wnioskodawca ma słuch społecznie niewydolny i przez to problemy ze zrozumieniem otoczenia.
Bożena Wiktorowska
@RY1@i02/2011/107/i02.2011.107.183.015b.001.jpg@RY2@
Bartosz Nowak | radca prawny z Kancelarii Marek Nałęcz Socha Bartosz Nowak z Jeleniej Góry
W tej konkretnej sprawie sąd apelacyjny, zajmując się analizą kwestii pełnienia roli społecznej w rodzinie, zupełnie pominął kwestię zdolności do pracy w normalnych warunkach. Pominięto fakt, że biegły otolaryngolog stwierdził, że wnioskodawca ma słuch społecznie niewydolny. W praktyce oznacza to, że taka osoba może pracować wyłącznie w zakładach pracy chronionej mając zapewnione do tego warunki. Jednak jak dowodzi praktyka, w miejscach takich mogą pracować osoby niepełnosprawne, dla których praca wykonywana w specjalnie przygotowanych warunkach jest elementem terapii. W tej konkretnej kasacji stanowisko SN pozytywnie rokuje dla ubezpieczonego. SN w wyroku wskazał, gdzie zostały popełnione błędy w ocenie możliwości pracy zawodowej ubezpieczonego. SN uznał, że ważna jest ocena zdolności do pracy także przez lekarza medycyny pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu