Będzie można usunąć drzewa grożące inwestycjom
Dyrektor Lasów Państwowych w zamian za podatki obciąży służebnością przesyłu zakłady energetyczne, jeżeli ich linie biegną przez lasy
W przypadku gdy drzewa zagrażają liniom energetycznym czy gazowym, to właściciele takich urządzeń będą mogli wystąpić z wnioskiem o ich usunięcie. Na samo złożenie wniosku o wycinkę nie będą musieli pytać o zgodę właściciela terenu. Przyjęte rozwiązania wynikają z nowelizacji ustawy o lasach oraz o ochronie przyrody, którą podpisał prezydent.
Możliwość złożenia wniosku o usunięcie drzewa bez pytania o zgodę właściciela terenu, na którym są drzewa, będzie ograniczona do sytuacji wyjątkowych. W szczególności chodzi o zagrożenie dla urządzeń przemysłowych, np. linii energetycznych. Oczywiście przedsiębiorca nie usunie sam takiego drzewa do czasu uzyskania zezwolenie od wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Za usunięcie drzewa będzie trzeba zapłacić odszkodowanie właścicielowi terenu, z którego je wycięto. Wysokość odszkodowania strony muszą uzgodnić między sobą. Jeżeli w ciągu 30 dni od usunięcia nie będzie porozumienia, to kwotę odszkodowania ustali wójt, burmistrz lub prezydent miasta.
Zgodnie z nowelizacją jeżeli linie energetyczna czy gazowa lub wodociągowa jest poprowadzona przez lasy, to przedsiębiorca, do którego należą te linie przesyłowe, zostanie obciążony służebnością przesyłu. W takim przypadku przedsiębiorca ten będzie musiał usuwać drzewa i krzewy, które zagrażają liniom. Dodatkowo nowe przepisy przewidują, że w przypadku gdy linie energetyczne są poprowadzone przez las, to nadleśniczy może żądać wynagrodzenia za nieruchomość, na której ustanowiono służebność przesyłu. Musi jednak uzyskać na to zgodę dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Wynagrodzenie ma odpowiadać wartości podatków i opłat ponoszonych przez Lasy Państwowe od części nieruchomości, z której korzystanie jest ograniczone.
Nowe rozwiązania mają zwiększyć bezpieczeństwo dostaw mediów. Dotyczy to nie tylko zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej, ale także wody czy gazu. Dlatego właściciel np. linii energetycznej bądź wodociągowej będzie mógł w sytuacji zagrożenia dla takich urządzeń usunąć drzewa, nawet gdy są one na nieruchomości, której nie jest właścicielem. Ustawodawca chciał tu przede wszystkim stworzyć taką możliwość, gdy np. linia energetyczna biegnie przez las. Niekoniecznie dotyczy to przypadków, gdy linii energetycznej zagraża drzewo na prywatnej nieruchomości - takie sytuacje nie zdarzają się często. Nowe przepisy mają wyeliminować ryzyko w przerwach dostaw prądu, gazu czy wody, do których mogą przyczynić się spadające gałęzie czy łamiące się drzewa.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wycinki drzew do celów prywatnych. Niewielu właścicieli zdaje sobie sprawę z faktu, iż do usunięcia drzewa lub krzewu z działki potrzebna jest zgoda. Za wycinkę bez takiej zgody właściciel działki może zostać ukarany grzywną sięgającą nawet kilkuset tysięcy złotych. Zgodę na usunięcie drzewa wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta. W przypadku działek leśnych właściciel powinien wystąpić o zgodę do dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. W przypadku jednak działek leśnych, co do których wydano pozwolenie na budowę, właściciele powinni pamiętać, że ich dom nie może pokrywać więcej niż 20 proc. działki. Z takiej bowiem powierzchni można usunąć drzewa. Dodatkowo powierzchnia usuniętych drzew nie może być większa niż 450 mkw.
Nie w każdym jednak przypadku usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia zagrożone jest grzywną. Zezwolenie nie jest bowiem wymagane, jeżeli właściciel chce usunąć drzewa lub krzewy owocowe. Warunkiem jest jednak to, żeby nie rosły one na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz nie były odmianami ozdobnymi. Przepisy nie podają jednak definicji drzewa owocowego, co dla wielu zastanawiających się nad wycinką właścicieli może rodzić poważne trudności. W takich sytuacjach pomocna może być wykładnia sądów, zgodnie z którą do drzew i krzewów owocowych zaliczane są te, które rodzą owoce nadające się do spożycia. Za drzewo owocowe zostanie zatem uznana np. jabłoń, śliwa, wiśnia, a nawet orzech. Nie będzie nim natomiast np. morwa. Bez względu jednak na rodzaj drzewa, bez zezwolenia dopuszczalne jest usunięcie drzew lub krzewów młodszych niż pięć lat. Właściciele zastanawiający się nad taką wycinką muszą jednak pamiętać o tym, że w takim przypadku liczy się wiek wegetacyjny, a nie wiek od momentu posadzenia rośliny. Ustawa została podpisana przez prezydenta. Wejdzie w życie po 14 dniach od jej opublikowania w Dzienniku Ustaw.
● drzewa lub krzewy owocowe nie znajdują się na działce wpisanej do rejestru zabytków oraz nie są odmianami ozdobnymi,
● drzewa lub krzewy nie są starsze niż 5 lat, bez względu na ich rodzaj.
Łukasz Kuligowski
lukasz.kuligowski@infor.pl
Art. 1 i 2 ustawy z 17 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o lasach oraz ustawy o ochronie przyrody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu