Dlaczego podkomisja przerwała obrady
Producenci leków, aptekarze i partnerzy Komisji Trójstronnej domagają się zmian w projekcie ustawy refundacyjnej. Przedstawiciele pacjentów apelują o rzetelne wyliczenia skutków finansowych nowych regulacji, a część posłów obawia się o zgodność projektu z konstytucją.
13 stycznia 2010 r. prace nad projektem ustawy refundacyjnej rozpoczęła specjalnie powołana sejmowa podkomisja. Firmy farmaceutyczne, lekarze i związki zawodowe podkreślają, że wejście w życie nowych przepisów wcale nie spowoduje zmniejszenia dopłat pacjentów do leków. Zamrożenie budżetu na poziomie 17 proc. wydatków NFZ na świadczenia zdrowotne może tylko pogorszyć dostępność do farmakoterapii.
Według danych Ministerstwa Zdrowia w 2009 roku na refundację leków przeznaczono 18,91 proc. budżetu NFZ.
Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, podkreśla, że projektowana ustawa poprzez nowe obciążenia fiskalne zahamuje rozwój inwestycji oraz spowoduje radykalne ograniczenie nakładów na badania i rozwój krajowej branży farmaceutycznej. Spowoduje to utratę jej konkurencyjności i pozycji na polskim rynku leków.
Sprzeciw budzi też propozycja pokrywania kwoty przekroczenia budżetu przez firmy farmaceutyczne tzw. system zwrotu przychodów, zwłaszcza przez producentów tanich leków generycznych. Posłowie podkreślali, że w systemie zwrotu przychodów w Europie nie biorą udziału producenci tanich leków zapewniających najbiedniejszym dostęp do leczenia. Obawy posłów budzi też zgodność projektu z konstytucją.
Z rządową propozycją nałożenia na firmy farmaceutyczne nowego podatku w wysokości 3 proc. od obrotu nie zgadzają się przedstawiciele Komisji Trójstronnej. Domagają się wprowadzenia specjalnych ulg podatkowych dla krajowych firm farmaceutycznych na badania i rozwój.
- Jeśli się chce, można zniszczyć każdy przemysł w Polsce - mówi Mirosław Miara z NSZZ "Solidarność".
Projekt niepokoi też środowisko lekarzy, którzy przygotowali nawet specjalną petycję, którą zamierzają przesłać do ministra zdrowia. Wskazują w nim przede wszystkim na art. 45, który ich zdaniem wprowadza jednoosobową odpowiedzialność lekarza za nieprawidłowe przepisanie leku refundowanego.
Dlatego przewodniczący podkomisji poseł Andrzej Orzechowski ogłosił przerwę w obradach, w czasie której mają zostać wyjaśnione obawy dotyczące zgodności projektu z konstytucją oraz przygotowane przez resort zdrowia wyliczenia finansowe dotyczące skutków ustawy. Komisja powoła też ekspertów, którzy będą pomagać posłom w procedowaniu projektu ustawy.
Dodatek przygotowała Iwonna Widzyńska-Gołacka
(...) budżet na refundację ma wynosić do 17 proc. środków publicznych przeznaczonych w planie finansowym NFZ na finansowanie świadczeń gwarantowanych. Doświadczenie życiowe pokazuje, że określona w taki sposób kwota wydatków może być przekraczana wskutek okoliczności, czynników i zdarzeń nieprzewidywalnych, co w prawidłowo funkcjonującym państwie powinno powodować dokonywanie odpowiednich przesunięć budżetowych. (...) Przerzucenie na podmioty gospodarcze sui generis odpowiedzialności za wadliwe funkcjonowanie organów państwa (co raczej powinno być objęte ich odpowiedzialnością polityczną i konstytucyjną) oraz uzupełnienie tym sposobem braków budżetowych nie może być traktowane jako realizacja celu służącego ważnemu interesowi publicznemu, szczególnie że omawiane rozwiązanie dotyczy tylko ograniczonej grupy podmiotów gospodarczych (byłoby to być może uzasadnione, gdyby niedobory środków na refundację, które w rzeczywistości stają się niedoborem budżetu państwa, miały być pokryte daniną powszechną, jak np. spodziewana obecnie podwyżka VAT).
@RY1@i02/2011/020/i02.2011.020.050.004b.001.jpg@RY2@
prof. Adam Jaroszyński | kancelaria Adwokacka Adam Jaroszyński
Zastrzeżenia budzą te rozwiązania ustawy, które nakładają na przedsiębiorców nowe obciążenia o charakterze fiskalnym. Szczególne wątpliwości budzi konstrukcja przepisów o partycypacji w zwrocie do płatnika kwoty przekroczenia budżetu refundacji oraz kary z tytułu niedotrzymania ciągłości dostaw. Ich sprzężenie powodować może nałożenie na przedsiębiorcę obowiązku działania na własną niekorzyść, dodatkowo w sytuacji wykluczającej jakąkolwiek kontrolę nad prawnymi i finansowymi następstwami własnych działań gospodarczych. Wątpliwości konstytucyjne budzi również tryb nakładania i egzekucji władczych rozstrzygnięć organu administracji publicznej przy pomocy instrumentów prawa prywatnego (egzekucji na podstawie aktu notarialnego sporządzonego w trybie art. 777 & 1 pkt. 5 kpc).
@RY1@i02/2011/020/i02.2011.020.050.004b.002.jpg@RY2@
prof. Zbigniew Ćwiąkalski | kancelaria T. Studnicki, K. Płeszka, Z. Ćwiąkalski i J. Górski SPCG
Konstrukcja systemu payback rodzi poważne wątpliwości konstytucyjne. (...) system ten będzie opierał się na podziale ryzyka finansowego między płatnika publicznego a przedsiębiorcę (wnioskodawcę), w ramach którego ten ostatni przejmie część kosztów związanych z finansowaniem świadczeń zdrowotnych. Wysokości tych kosztów na podstawie projektu ustawy nie sposób jednak precyzyjnie obliczyć, gdyż jest ona uzależniona od czynników makroekonomicznych i społecznych, na które przedsiębiorca nie ma wpływu.
@RY1@i02/2011/020/i02.2011.020.050.004b.003.jpg@RY2@
prof. Michał Kulesza | Partner w Domański, Zakrzewski, Palinka DZP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu