Inicjatywa obywatelska musi zacząć działać
Legislacja
Obecne przepisy nie dają żadnej gwarancji, że Sejm zajmie się obywatelskim projektem ustawy oraz że prace nad nim zakończą się w określonym terminie. Dlatego też Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO) przygotował projekt nowelizacji ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli (Dz.U. z 1999 r. nr 62, poz. 688 z późn. zm.), który dzisiaj zostanie zaprezentowany publicznie.
- Obecna procedura wniesienia projektu ustawy przez obywateli jest skomplikowana - wskazuje Maria Jaraszek z kampanii "Obywatele decydują". - Najważniejsze jest określenie, kiedy - po zebraniu 100 tys. podpisów - musi się odbyć pierwsze czytanie w Sejmie. Zgodnie z naszą propozycją na tym etapie nie będzie możliwe odrzucenie projektu w całości, więc daje to możliwość dopracowania go, a nie wyrzucenie od razu do kosza, jak to było dotąd robione - dodaje.
Autorzy proponują także zwolnienie projektów obywatelskich z obowiązku wskazania w ich uzasadnieniu źródeł finansowania. Chcą także, by komitety nie musiały przeprowadzać konsultacji oraz uzyskiwać opinii. Ma się tym zająć marszałek Sejmu. "To właśnie obciążenie tymi wymogami inicjatorów może powodować blokowanie oddolnych projektów obywatelskich" - czytamy w uzasadnieniu.
Aby zapobiegać niweczeniu inicjatywy obywateli z powodów formalnych, INSPRO proponuje również, by projektowi nadawany był dalszy bieg, nawet jeżeli jego uzasadnienie nie odpowiada wymogom regulaminu Sejmu. Ponadto taki projekt nie przepadałby razem z końcem kadencji, jak to się dzieje obecnie. Gwarantować ma to zapis, zgodnie z którym byłby on rozpatrywany przez Sejm następnej i kolejnych kadencji bez potrzeby ponownego wniesienia.
Autorzy projektu chcieliby też umożliwić komitetom, które zebrały co najmniej 50 tys. podpisów, nieodpłatne korzystanie z publicznych mediów w celu prowadzenia kampanii promocyjnej i przedstawienia projektu.
Projekt będzie dyskutowany podczas dzisiejszego seminarium "Obywatele decydują", w którym wezmą udział przedstawiciele wszystkich większych partii politycznych.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu