Promocja prospołecznych postaw to nie reklama
Filantropia
Nie da się zakazać działalności reklamowej organizacji pożytku publicznego (OPP) - wynika ze stanowiska Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS).
To reakcja na naszą wczorajszą publikację o dużej aktywności fundacji i stowarzyszeń na rynku reklamy w okresie przekazywania OPP 1 proc. podatku. Koszty kampanii organizowanych przez te podmioty sięgają często kilkuset tysięcy złotych. Wszystko po to, by zebrać jak najwięcej datków.
W przesłanym do nas piśmie MPiPS zapewnia, że zna problem. "W niektórych przypadkach, OPP przeznaczają znaczną część uzyskanych z 1 proc. podatku środków na prowadzenie działalności reklamowej, pomimo że mogą one być wykorzystywane wyłącznie na prowadzenie działalności pożytku publicznego. Z pewnością kampanie stricte reklamowe, rekomendujące usługi świadczone przez organizacje czy też mające na celu wyłącznie promocję wizerunku organizacji, a nie określonych postaw czy idei nie wydają się mieścić w sferze zadań publicznych, a zatem nie stanowią działalności pożytku publicznego i dlatego nie mogą być finansowane ze środków z 1 proc." - czytamy w stanowisku departamentu pożytku publicznego w MPiPS.
Jak więc części OPP udaje się pokrywać koszty swojej reklamy ze środków z 1 proc.? Otóż wprowadzają do nich elementy kampanii społecznej, a finansowanie takich z 1 proc. nie jest zabronione. "Wiele jednoprocentowych kampanii łączy w sobie zachęcanie do pomocy potrzebującym i uwrażliwienie na określone problemy społeczne z aspektem promocji samej organizacji. Granica jest zatem płynna" - zauważa resort. A skoro tak, to w praktyce nie da się wprowadzić prawnego zakazu reklamowania się OPP, który byłby skutecznie egzekwowany.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu