Dziennik Gazeta Prawana logo

Powołanie sędziów to prerogatywa prezydenta

10 października 2012

Sądownictwo

Postanowienie głowy państwa odmawiające powołania na stanowisko sędziego nie należy do kategorii spraw administracyjnych. Dlatego sądy administracyjne nie mogą orzekać, czy prezydent Lech Kaczyński miał prawo odmówić nominacji kandydatom przedstawionym przez Krajową Radę Sądownictwa. Taki wniosek płynie z wczorajszych orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargi wniesione przez kandydata na sędziego, któremu prezydent odmówił nominacji (sygn.akt I OSK 1872/11, I OSK 1882/12). To pierwsza ze spraw niepowołanych sędziów, która trafiła do NSA. Kolejne będą rozstrzygane 16 i 17 października. Wnieśli je pozostali niepowołani w latach 2005 - 2008 na stanowiska sędziowskie mimo pozytywnej opinii KRS.

- Nie ma w przepisach żadnej normy prawa materialnego, która pozwalałaby na stwierdzenie, że czynność prezydenta RP dotycząca powołania sędziów jest czynnością wykonywaną przez organ administracji publicznej - stwierdziła sędzia Barbara Adamiak w ustnym uzasadnieniu wyroku.

- Nie jest to decyzja administracyjna ani inny akt lub czynność z zakresu administracji publicznej - dodała sędzia Adamiak.

- Szanuję orzeczenia sądów, ale mam odmienny pogląd. Uważam, że to KRS podejmuje decyzje, natomiast prezydent pełni w tej procedurze funkcje taką jak notariusz - uważa sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa

- W państwie prawa nie może być tak, że kandydat na sędziego przechodzi z pozytywnym wynikiem całą skomplikowaną procedurę sprawdzającą po to, aby na końcu nie zostać powołanym przez prezydenta bez podania żadnej przyczyny. Taka praktyka jest niedopuszczalna w świetle standardów konstytucyjnych. Żałuję, że dotąd organy sądowe nie rozstrzygnęły merytorycznie sprawy - dodaje sędzia.

Adam Bodnar, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zapowiedział wniesienie ponownie skargi konstytucyjnej. Trybunał zajmował się już sprawą i w czerwcu 2012 r. w pełnym składzie umorzył postępowanie(SK 37/08). Powołał się na to, że skargi konstytucyjne dotyczyły praktyki stosowania przepisów rangi konstytucyjnej przez prezydenta, a ta nie może być kontrolowana przez trybunał. Ponadto wskazywał, że nie została wyczerpana droga sądowo-administracyjna.

- Władza prezydenta nie może być niczym nieskrępowana. Decyzje w sprawie nominacji sędziowskich nie mogą być całkowicie arbitralne i niczym nieuzasadnione, bo naruszają konstytucyjną zasadę równego dostępu do służby publicznej - wskazuje Adam Bodnar.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Współpraca Przemysław Molik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.