Dziennik Gazeta Prawana logo

Administracja przestanie się mieszać do dobroczynności

3 lipca 2018

Prawo

Datki w postaci przelewów internetowych i wpłat na konto nie będą zbiórkami publicznymi, a kwestowanie do puszek przestanie nawet wymagać uzyskania zgody - minister administracji i cyfryzacji Michał Boni dotrzymał słowa danego organizacjom pozarządowym i rozpoczął proces legislacyjny, który ma zliberalizować przepisy o zbiórkach. Zgodnie z założeniami projektu nowej ustawy o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych administracja publiczna będzie się mniej mieszać do dobroczynności.

- Chcemy ułatwić obywatelom ofiarność przez zmianę roli państwa. Zamiast kontrolować, ma ono tworzyć ramy organizacyjne przejrzystego przeprowadzania zbiórek publicznych - napisano w komunikacie MAiC.

Zbiórki nie będą już wymagały uzyskania zgody organów państwa. Organizacje czy komitety będą je jedynie zgłaszać na ogólnopolskim portalu. Będą tam publikować sprawozdania podsumowujące, co i ile zebrano oraz jak rozdysponowano te dary. W ten sposób ofiarodawcy będą mogli sami decydować, które zbiórki uznają za przejrzyste i komu zaufają.

Organizacje pozarządowe chwalą propozycje.

- Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, będzie jedną z najbardziej liberalnych w Europie. Uwolni ofiarność publiczną i zwiększy niezależność organizacji pozarządowych - mówiła Ewa Kulik-Bielińska z Forum Darczyńców na prezentacji założeń zmian podczas Forum Debaty Publicznej.

Zmniejszenie roli państwa to nie koniec propozycji MAiC. Znaczna liczba wpłat zostanie całkowicie wyjęta spod przepisów o zbiórkach publicznych. Ich reżimem będą objęte jedynie dary rzeczowe i zbieranie gotówki do puszki. Wpłaty na konto, przelewy internetowe, płacenie SMS-ami, a więc wszystko, co w jakiś sposób jest ewidencjonowane, nie będzie wymagać nawet zgłoszenia.

- Tak naprawdę obowiązująca ustawa również nie obejmuje tego rodzaju płatności. Dobrze jednak, że ma to zostać stwierdzone wprost, co raz na zawsze rozwieje wątpliwości i ułatwi działalność serwisom pozwalającym na zbieranie w internecie środków na różne cele. Ponieważ tego rodzaju płatności zawsze pozostawiają ślad i mogą zostać sprawdzone, nie ma sensu, by państwo wprowadzało tu jakiekolwiek dodatkowe obostrzenia - ocenia Piotr Trudnowski z Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej i Polskiego Towarzystwa Crowdfundingu.

Zbiórki publiczne mają być zgłaszane za pomocą formularzy internetowych i potwierdzane bezpiecznym podpisem elektronicznym albo profilem zaufanym ePUAP. Alternatywą pozostanie papierowe zgłoszenie. Rola MAiC ograniczy się do sprawdzania, czy zawierają one wymagane informacje. Poza danymi, kto przeprowadza zbiórkę, wskazaniem jej celu, sposobu i miejsca przeprowadzenia, trzeba będzie też podać jej przewidywane koszty, które mają być pokryte z datków. Ustawa ma nie wprowadzać tu żadnych ograniczeń. Koszty te mogą więc oznaczać nawet 100 proc. przewidywanych wpłat. Założenie jest takie, że to darczyńca zdecyduje, czy wesprze taką organizację.

Zbiórka nie zostanie ogłoszona na portalu internetowym, gdy jej cel będzie niezgodny z prawem (np. propagowanie faszyzmu) lub statutem organizacji, mimo upływu terminu nie opublikowano sprawozdania z poprzedniej akcji lub też osoby tworzące komitet nie przedstawią zaświadczeń o niekaralności za niektóre przestępstwa.

Crowdfunding wreszcie ruszy z miejsca

Wyłączenie przelewów elektronicznych spod przepisów o zbiórkach pozwoli rozwinąć skrzydła internetowym platformom crowdfundingowym. Ich idea jest prosta - ludzie, którym brakuje pieniędzy na realizację pomysłów, przeprowadzają zbiórkę w sieci. Tak finansowane są m.in. kręcenie filmów i tworzenie gier komputerowych. Amerykański serwis Kickstarter.com w ubiegłym roku pozwolił na zebranie prawie 100 mln dolarów.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Projekt założeń ustawy skierowany do konsultacji społecznych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.