Niedostarczony list może zablokować likwidację szkoły publicznej
Wyjazd rodziców dziecka za granicę, a czasem tylko do innego miasta uniemożliwi oświatowe oszczędności. Ot taki paradoks
Rodzic dziecka zamykanej szkoły publicznej musi mieć szansę zapoznać się z treścią zawiadomienia w sprawie jej likwidacji. W sytuacji gdy wspomniane zawiadomienie wysłane zostanie pocztą i wróci do organu gminy z adnotacją "adresat wyprowadził się" czy "adresat nieznany", nie możemy mówić o skutecznym doręczeniu pisma, co w rezultacie może oznaczać, że placówka oświatowa nie może zostać zlikwidowana.
Takie wnioski płyną z rozstrzygnięcia wojewody mazowieckiego, jakie podjął w sprawie uchwały rady gminy Kotuń dotyczącej likwidacji szkoły podstawowej w Koszewnicy.
Restrykcje ustawowe
Niedofinansowanie jednostek samorządu terytorialnego prowadzących szkoły publiczne oraz uczęszczanie do szkół dzieci z niżu demograficznego powodują konieczność optymalizacji kosztów i poszukiwanie oszczędności poprzez likwidację szkół. - Likwidacja szkół publicznych wymaga zaś od organów gminy ścisłego przestrzegania terminów oraz formalnych procedur przewidzianych w ustawie o systemie oświaty, których niedochowanie prowadzi do stwierdzania nieważności uchwał likwidacyjnych - ostrzega Małgorzata Brzóska, radca prawny w kancelarii Counsel KSP Legal & Tax Advice.
Procedura likwidacji szkoły została uregulowana w art. 59 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.: dalej u.s.o.). Zakłada ona dwa etapy likwidacji:
wpodjęcie uchwały przez prowadzącego szkołę (tj. organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, czyli najczęściej radę gminy) o zamiarze likwidacji placówki i zawiadomienie rodziców oraz kuratora oświaty,
wpodjęcie właściwej uchwały w sprawie likwidacji szkoły.
Zawiadomienie rodziców o zamiarze likwidacji powinno nastąpić co najmniej na 6 miesięcy przed jej terminem, czyli do końca lutego danego roku, jeżeli od września szkoła ma zostać zlikwidowana.
- Jak pokazuje praktyka, największy problem w procedurze likwidacji szkół związany jest właśnie z kwestią zawiadamiania rodziców o likwidacji szkoły i zachowania 6-miesięcznego terminu dla wykonania tego obowiązku - zauważa Małgorzata Brzóska. Niezawiadomienie przynajmniej jednego rodzica blokuje bowiem całą procedurę i w efekcie prowadzi do stwierdzenia nieważności uchwały o likwidacji szkoły, czyli dalsze jej funkcjonowanie przez kolejny rok.
Z pomocą kodeksu
Ekspertka dodaje, że w orzecznictwie przyjmuje się, że informacja o zamiarze likwidacji powinna wskazywać zarówno na zamiar likwidacji określonej szkoły w danym terminie, jak i na przyczyny planowanej likwidacji (tak m.in. wyrok NSA z 3 kwietnia 2007 r., sygn. I OSK 66/07). Problem jednak w tym, że ustawa nie precyzuje sposobu zawiadamiania rodziców o zamiarze likwidacji szkoły, zatem pomocniczo stosować należy przepisy art. 39 i nast. ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm., o doręczeniach.
- Tym samym wydawać by się mogło, że do zachowania wymogów ustawowych wystarczy, że informacja o likwidacji szkoły dotrze do wszystkich osób, które powinny zostać poinformowane o zamierzonej likwidacji np. poprzez awizowanie listu (doręczenie zastępcze). W orzecznictwie administracyjnym pojawił się jednak pogląd, że zawiadomienie rodziców dokonane jest prawidłowo tylko wtedy, gdy rodzice rzeczywiście zapoznali się z informacją, a nie wtedy, gdy mieli jedynie taką możliwość, ale z różnych przyczyn z niej nie skorzystali - wskazuje mecenas Brzóska.
Zatem w świetle powyższego nie można jej zdaniem uznać, że obowiązek zawiadomienia rodziców został skutecznie spełniony poprzez publiczne nagłaśnianie likwidacji w lokalnej społeczności, np. poprzez publikacje prasowe oraz radiowe.
- Co prawda art. 49 k.p.a. pozwala na zawiadamianie o decyzjach i innych czynnościach przez obwieszczenie lub w inny zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości sposób publicznego ogłaszania, ale tylko wtedy, gdy przepis szczególny tak stanowi. Skoro art. 59 u.s.o., jako lex specialis, nie wprowadza takiego dodatkowego sposobu informowania rodziców o zamiarze likwidacji szkoły, konieczne są indywidualne, imienne zawiadomienia kierowane do każdego z rodziców - podkreśla ekspertka.
I dodaje, że należy również pamiętać, że ustawodawca wymaga, by zawiadomienie doręczyć rodzicom, a nie tylko jednemu z nich, co oznacza, że nawet skuteczne zawiadomienie jednego z rodziców, z pominięciem drugiego, nie będzie wystarczające w świetle art. 59 u.s.o.
W konsekwencji tego zawiadomienie o likwidacji szkoły dokonane później, tj. z naruszeniem 6-miesięcznego terminu, chociażby dotyczyło tylko jednego z rodziców jednego ucznia, doprowadzi do stwierdzenia nieważności uchwały podjętej w sprawie likwidacji.
Zmiana przepisów potrzebna
- Tak rygorystyczne interpretowanie art. 59 u.s.o. prowadzi do paraliżowania organów prowadzących szkoły w zakresie możliwości podejmowania autonomicznych decyzji o dalszych losach szkół publicznych - argumentuje Brzóska. W świetle aspektów ekonomicznych zwrot jednego zawiadomienia z adnotacją "adresat wyprowadził się" lub "adresat nieznany" doprowadza do kuriozalnych sytuacji blokowania uchwał samorządu przez jednostkę, niejednokrotnie działającą celowo.
Jej zdaniem pożądanym wydaje się doprecyzowanie art. 59 u.s.o. poprzez złagodzenie sposobu indywidualnego informowania rodziców o likwidacji szkoły na rzecz publicznych obwieszczeń, środków masowego przekazu oraz zawiadomień dokonywanych elektronicznie. - Utrzymanie obecnego stanu prawnego, przy jednoczesnym likwidowaniu obowiązku meldunkowego, pozbawia gminę możliwości realizowania jej właścicielskich uprawnień w stosunku do szkół - puentuje prawniczka.
Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody mazowieckiego, nr LEX-S.4131.25.2012.MR
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu