Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnicy zbyt zapracowani, by zorganizować egzamin

2 lipca 2018

Administracja

Tłumacze przysięgli skarżą się na małą liczbę organizowanych przez resort sprawiedliwości egzaminów zawodowych. I chcą mieć możliwość odwołania się od ich wyników.

- Nie wiem, czemu ma służyć tak rzadkie organizowanie egzaminów na tłumaczy przysięgłych, bo na pewno nie otwarciu zawodów - skarży się pan Szymon, który zamierza zostać tłumaczem przysięgłym języka angielskiego.

W maju odbył się dopiero pierwszy od stycznia egzamin z tego języka. Zaplanowane na kwiecień egzaminy zostały odwołane. Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości w sprawie Państwowej Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzania egzaminu na tłumacza przysięgłego (Dz.U. z 2005 nr 15, poz. 126) termin wskazuje jej przewodniczący.

- Bierze przy tym pod uwagę liczbę złożonych przez kandydatów wniosków, z tym że egzamin nie może rozpocząć się później niż w terminie roku od dnia złożenia wniosku przez kandydata. Na kwiecień nie wyznaczono egzaminów ze względu na przygotowywanie zaprzysiężenia osób, które zdały egzamin, i związane z tym znaczne obciążenie pracą pracowników wydziału tłumaczy przysięgłych, biegłych sądowych i biegłych rewidentów - tłumaczy Wioletta Olszewska z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Tłumacze skarżą się również, że - w przeciwieństwie np. do adwokatów czy radców prawnych - nie przysługuje im możliwość odwołania się od wyników egzaminów. Jak tłumaczy resort sprawiedliwości, odwołanie nie przysługuje, ponieważ uprawnienie takie nie jest wydawane w formie decyzji administracyjnej.

- Nadawanie uprawnień adwokackich czy radcowskich, w przeciwieństwie do uprawnień tłumaczy przysięgłych, odbywa się w trybie postępowania administracyjnego, a wpis na listę tych zawodów, poprzedzony egzaminem, odbywa się w formie decyzji administracyjnej - wyjaśnia dr Maksymilian Cherka z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Stosowanie trybu administracyjno-prawnego wobec przedstawicieli tych zawodów wynika z tego, że reprezentują oni zawód zaufania publicznego. Pytanie, czy nie należałoby uznać za taki także profesji tłumacza przysięgłego. Moim zdaniem są ku temu istotne powody. Warto zastanowić się nad ujednoliceniem tych kwestii w odniesieniu do wszystkich zawodów regulowanych i poddać je trybowi administracyjno-prawnemu, a co za tym idzie, dać wszystkim kandydatom możliwość weryfikacji tego egzaminu - dodaje dr Cherka.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.