Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Anulowanie przetargu na dowody zgodne z prawem

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prawo

Rząd miał prawo unieważnić przetarg na nowy elektroniczny dowód osobisty - zadecydowała wczoraj Krajowa Izba Odwoławcza przy Urzędzie Zamówień Publicznych. To cios dla firm, które chciały zmusić rząd do rozstrzygnięcia postępowania lub ubiegać się o gigantyczne odszkodowania.

Decyzja KIO oznacza, że wielki ciężar spada z pleców ministrów Michała Boniego, Jacka Cichockiego i Jacka Rostowskiego. Arbitrzy Izby wysłuchali protestów przedstawicieli trzech konsorcjów i repliki przedstawicieli administracji i ogłosili wczoraj decyzję. Uznali, że Centrum Projektów Informatycznych podległe Ministerstwu Administracji i Cyfryzacji miało podstawy, by przed miesiącem unieważnić przetarg, opierając się na przepisach ustawy o zamówieniach publicznych. - W rzeczywistości podstawa prawna została opracowana w resorcie spraw wewnętrznych. CPI wykonywało dla nas usługę, prowadząc przetarg - mówi urzędnik resortu. Urzędnicy oparli swoją decyzję na artykule brzmiącym: "zamawiający unieważnia postępowanie o udzielenie zamówienia, jeżeli wystąpiła istotna zmiana okoliczności powodująca, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć". W odpowiedzi konsorcja natychmiast zaskarżyły decyzję, chcąc, aby KIO zmusiła rząd do rozstrzygnięcia przetargu. - Zbyt wiele zainwestowaliśmy przez ostatnie lata, walcząc o to zamówienie. To miliony, które poszły na marne. Co więcej, postępowanie było prowadzone w trybie dialogu konkurencyjnego, czyli państwo korzystało z naszego know-how. Na pewno nie machniemy ręką na takie sumy i z prawnikami zastanowimy się nad następnymi krokami, ale sytuacja nie nastraja optymizmem - mówi nam menedżer z jednej z firm.

Autorem pomysł ogłoszenia tego przetargu był Jerzy Miller i jego zastępcy odpowiedzialnego za cyfryzację Piotra Kołodziejczyka. Przekonywali, że dotychczasowy monopol na produkcję dokumentów kontrolowanej przez państwo PWPW SA jest absurdalny finansowo. Dlatego zdecydowali się na przetarg w formie dialogu konkurencyjnego, do którego zgłosiło się pięć międzynarodowych konsorcjów.

Mimo wielokrotnych zapowiedzi nie zdążyli rozstrzygnąć przetargu, a po wyborach obydwaj stracili fotele ministrów. Nowa ekipa dokonała audytu projektu i w poufnym raporcie stwierdziła, że administracja państwa nie jest gotowa na obsługę dowodu. Co więcej - wytknięto poprzednikom, że źle szacowali koszty wprowadzenia dokumentu z czipem. Według ekspertów ministrów Cichockiego i Boniego koszt wyniósłby ponad 2 mld zł, a nie zaledwie kilkaset milionów, jak twierdzili Miller i Kołodziejczyk.

Firmy dotknięte decyzją KIO zapowiadają odwołania

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.