Kiedy pracownik samorządowy ponosi odpowiedzialność majątkową za swoje decyzje
Za jakie działania można pociągnąć urzędnika do odpowiedzialności? Co trzeba mu udowodnić? Ile maksymalnie może on zapłacić za swoje nieprawidłowe zachowanie?
@RY1@i02/2012/037/i02.2012.037.08800060a.802.jpg@RY2@
Filip Poniewski, adwokat w Kancelarii KSP Legal & Tax Advice
Obowiązujące jeszcze kilka lat temu przepisy prawa cywilnego dotyczące odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej (art. 419 i nast. k.c. w brzmieniu obowiązującym przed 1 września 2004 roku) skutkowały tym, że odpowiedzialność majątkowa funkcjonariuszy publicznych za naruszenie przepisów prawa przy wydawaniu decyzji była iluzoryczna. Uzyskanie odszkodowania od Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego było w praktyce niemal niemożliwe.
Zmiany w zasadach odpowiedzialności urzędników za wydawane decyzje przyniosła ustawa z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 34, poz. 173; dalej: ustawa) w połączeniu z wcześniejszą nowelizacją przepisów kodeksu cywilnego, która weszła w życie 1 września 2004 roku.
Ustawa ta jest regulacją pełną. Oznacza to, że wyłącza ona stosowanie jakichkolwiek innych przepisów odrębnych w zakresie odpowiedzialności majątkowej, np. przepisów kodeksu pracy czy też reguł ogólnych zawartych w kodeksie cywilnym w odniesieniu do:
- osób działających w charakterze organu administracji publicznej lub z ich upoważnienia,
- członków kolegialnego organu administracji publicznej,
- osób wykonujących w urzędzie organu administracji publicznej pracę w ramach stosunku pracy, stosunku służbowego lub umowy cywilnoprawnej, biorących udział w prowadzeniu sprawy rozstrzyganej w drodze decyzji lub postanowienia przez taki organ.
Aby doszło do pociągnięcia urzędnika do odpowiedzialności majątkowej, niezbędne jest łączne wystąpienie trzech przesłanek. Przede wszystkim podmiot odpowiedzialny za szkodę (m.in. Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego) musi wypłacić odszkodowanie na mocy prawomocnego wyroku sądu lub na mocy ugody zawartej przed sądem. Konieczne jest też wykazanie, że zawinione działanie lub zaniechanie urzędnika było rażącym naruszeniem prawa. Naruszenie to musi być stwierdzone jednym z wyroków lub jedną zdecyzji, o których mowa w art. 6 ustawy (np. decyzją ostateczną stwierdzającą nieważność decyzji, wyrokiem sądu administracyjnego stwierdzającego przewlekłość postępowania lub uchylającym decyzję ostateczną). Co istotne, w orzeczeniach tych lub decyzjach musi być wskazany rażący charakter naruszenia, a zatem musi być to bądź oczywiste w relacji do literalnego brzmienia naruszonego przepisu (tak np. wyrok WSA w Warszawie z 9 lutego 2006 r., VI SA/Wa 1610/06), bądź też do takiego wniosku powinna prowadzić ocena skutków społeczno-gospodarczych naruszenia (tak np. wyrok WSA w Warszawie z 25 listopada 2005 r., VII SA/Wa 513/05).
W niektórych przypadkach określonych w art. 6 ustawy wystarcza samo wydanie wyroku lub ostatecznej decyzji o unieważnieniu decyzji administracyjnej, gdyż ich wydanie uwarunkowane jest stwierdzeniem rażącego naruszenia prawa. Takie stwierdzenie nieważności powinno nastąpić np. w przypadku rozpoznania odwołania decyzji, pomimo iż odwołanie to zostało wniesione po terminie (tak np. wyrok NSA w Warszawie z 6 grudnia 1999 r., IV SA 2028/97). Znaczenie terminu rażącego naruszenia prawa jest nieostre, stąd też każdorazowo organ rozstrzygający tę kwestię jest zobowiązany do dokonania oceny charakteru tego naruszenia. Niezależnie od rażącego naruszenia przepisów prawa w decyzji, na równi z tą przesłanką traktuje się także wydanie decyzji bez podstawy prawnej.
Orzekając o winie umyślnej urzędnika, sąd na wniosek złożony przez prokuratora, zasądza od urzędnika na rzecz organu odszkodowanie w pełnej wysokości. Jeśli szkoda jest wyrządzona nieumyślnie, odszkodowanie nie może przekroczyć 12-krotności wynagrodzenia (lub uposażenia) urzędnika.
Nowe przepisy ustawy z pewnością nie będą wykorzystywane często. Każdy jednak urzędnik, wydając decyzję, powinien mieć świadomość, że obecnie istnieją realne środki pociągnięcia go do odpowiedzialności majątkowej za wydane decyzje.
ŁM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu