SKOK-i wskakują pod kontrolę
Finanse
Trybunał Konstytucyjny nie pozostawił wątpliwości - spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mają trafić pod kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego.
Finanse kas będą dokładnie kontrolowane przez KNF, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych instytucji finansowych. Ponadto kasy będą miały obowiązek przeprowadzania dokładnych audytów i ich upubliczniania. Do tej pory SKOK-i rządziły się własnymi prawami. W praktyce tylko ich władze wiedziały, jaka jest ich rzeczywista kondycja finansowa.
Nowe przepisy mają przede wszystkim zapewnić większe bezpieczeństwo osobom, które powierzają SKOK-om pieniądze. A tych jest niemało. Szacuje się, że kasy mają 2 mln klientów, którzy przechowują w nich łącznie ponad 14 mld złotych.
Ustawa zakładająca włączenie SKOK-ów pod kontrolę KNF przygotowana została już w 2009 roku przez poprzedni rząd PO - PSL. Jednak ówczesny prezydent Lech Kaczyński skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. TK uznał ją za zgodną z konstytucją. Wejdzie w życie trzy miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Eksperci nie mają wątpliwości, że SKOK-i już dawno powinny trafić pod nadzór KNF. W latach 90., gdy powstawały, nadano im status spółdzielni, aby było łatwiej je zakładać - miały mieć charakter niezarobkowy, samopomocowy, miały powstawać przy zakładach pracy czy lokalnych skupiskach, jak np. parafie. Problem w tym, że dzisiaj funkcjonują niemal identycznie jak tradycyjne banki - udzielają kredytów, oferują depozyty czy nawet fundusze inwestycyjne.
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu