Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Właściciel z karą bez ostrzeżenia

2 lipca 2018

Brak informacji o niskim lub zerowym stanie konta był główną przyczyną anulowania kar za nieopłacenie e-myta. Tymczasem operator systemu viaTOLL wciąż nie może się zdecydować, czy taką wiadomość wysyłać, czy nie

Przeniesienie odpowiedzialności administracyjnej za większość naruszeń obowiązku opłacenia e-myta z kierującego pojazdem na właściciela lub posiadacza, to jedna z najistotniejszych planowanych zmian w systemie viaTOLL. Najczęściej uiszczanie opłaty elektronicznej spoczywa na pracodawcy, a skoro tak, to on powinien podlegać sankcji administracyjnej za niedopełnienie tego obowiązku. Za przejazd drogą płatną bez środków na koncie lub bez urządzenia viaBOX do elektronicznego płacenia, ustawa przewiduje grzywnę w wysokości 3 tys. zł.

Choć projektowana w nowelizacji ustawy o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.) zmiana jest logiczna, to przynosi kolejne kłopoty. Dlaczego? W ubiegłym tygodniu ukazał się raport Najwyższej Izby Kontroli na temat wprowadzenia elektronicznego poboru opłat. Jak m.in. ustaliła NIK, główną przyczyną anulowania przez główny inspektora transportu drogowego wskazań systemu o niezapłaceniu e-myta był... brak wcześniejszego ostrzeżenia ze strony operatora. "Konsorcjum Kapsch nie dostarczyło użytkownikom informacji ostrzegawczej o pobranych środkach w kwocie poniżej ustalonego progu doładowania na koncie klienta oraz informacji ostrzegawczej powiadamiającej o braku środków na danym koncie użytkownika" - czytamy w raporcie. Czyli - przekonuje NIK - jeśli operator systemu nie ostrzegł użytkownika, to organ (GITD) nie powinien go ukarać.

Tańczący z warunkami

Tymczasem zobowiązania operatora systemu odnośnie do ostrzegania użytkowników ciągle się zmieniają. W momencie uruchamiania systemu viaTOLL jego operator, firma Kapsch, zobowiązywała się do informowania o niskim stanie konta lub braku środków na opłacenie przejazdu, za pomocą urządzenia pokładowego viaBOX i "kanału informacyjnego wskazanego w umowie": e-maila czy przez SMS. Jednak po niespełna roku, w marcu 2012 r. z ogólnych warunków umowy (OWU załącznik nr 2) zniknęły zapisy dotyczące powiadamiania via e-mail czy SMS. Jak wyjaśniali wówczas przedstawiciele firmy, podstawowym kanałem łączności pomiędzy systemem viaTOLL a kierowcą, są sygnały wydawane przez urządzenie viaBOX.

Zarówno użytkownikowi, jak i operatorowi systemu trudno podważyć brak powiadomienia, jeśli operator przedstawi kopię wysłanego e-maila czy SMS-a. Zdecydowanie trudniej cokolwiek udowodnić obydwu stronom, jeśli ostrzeżenie odbywa się za pomocą piknięcia skrzynki w kabinie kierowcy.

- Nie rozumiem, dlaczego, ale w ubiegłotygodniowym raporcie NIK na temat wdrażania systemu viaTOLL ten wątek został jedynie zasygnalizowany. Tymczasem jest on kluczowy dla każdego użytkownika systemu, a będzie jeszcze bardziej istotny po zmianach w ustawie - mówi Iwona Szwed z biura prawnego Arena 561.

- Zmiana zapisów w OWU, która weszła w życie w drugim kwartale 2012 r., miała na celu wyeliminowanie zapisów, które z uwagi na swą nieprecyzyjność mogły wprowadzać w błąd. Każdorazowo, przy wprowadzaniu zmian do OWU, użytkownicy informowani są o tych zmianach poprzez stronę internetową www.viatoll.pl, a także bezpośrednio poprzez dodatkowy komunikat na notach obciążeniowych, które otrzymują co miesiąc - informuje Dorota Prochowicz z biura prasowego viaTOLL.

Jednak mec. Paweł Judek, radca z kancelarii Działyński i Judek zauważa, że skuteczność zmiany warunków umowy z operatorem jest mocno wątpliwa.

- Ponieważ w tym wypadku zmianie uległy ogólne warunki umowy, warunkiem skuteczności zmiany było poinformowanie wszystkich użytkowników o tym, że miały one miejsce wraz z ich wskazaniem. Według mojej wiedzy operator systemu ograniczył się do wskazania, że zmiany nastąpiły, ale nie poinformował użytkowników, które postanowienia zmieniono i w jaki sposób - zaznacza Paweł Judek.

Dodaje, że w konsekwencji wobec tych użytkowników, którzy zawarli umowy przed zmianą ogólnych warunków, wciąż spoczywa na operatorze obowiązek informowania ich e-mailem bądź SMS-em o brakach na koncie.

- Jeśli to przewoźnicy, a nie kierowcy mają ponosić odpowiedzialność za niezapłacenie e-myta, to przekazywanie przez operatora systemu viaTOLL informacji o brakach na koncie bezpośrednio przewoźnikom, a nie tylko kierowcom, jest niezbędne - zaznacza mec. Judek.

Zmiana goni zmianę

Tymczasem przedstawiciele Kapscha żadnych nowych zmian w OWU w związku z nowelizacją nie zamierzają przeprowadzać. Bo okazuje się, że po roku od pierwszej modyfikacji, w maju, znowu zapisy w załącznikach do umów uległy zmianie.

- Obecne mówią, że oprócz ostrzeżeń wysyłanych za pomocą viaBOX-a, spółka będzie przysyłać także raz dziennie komunikat na adres e-mail informując, że kwota na koncie osiągnęła ustalony pułap nie niższy niż minimalny próg ostrzegawczy. Umożliwia to użytkownikowi uzupełnienie konta w odpowiednim czasie. W przypadku wykorzystania środków informować będzie, że brakuje środków umożliwiających jazdę po drodze płatnej - przytacza Dorota Prochowicz.

Tylko znowu, jak bumerang, wraca pytanie o skuteczność modyfikacji zmian w umowie. 17 maja, kiedy Kapsch przywrócił zapis o ostrzeżeniach wysyłanych przez e-mail, poinformował użytkowników o zmianach w regulaminie na stronie internetowej. W komunikacie napisano jednak, że zmieniają się zapisy dotyczące... zwrotów nieużywanych viaBOX-ów.

Ale nawet pomijając rozważania o skuteczności modyfikacji regulaminu, pozostaje pytanie o to, czy rzeczywiści system viaTOLL informuje przewoźników o braku środków na koncie.

- Mam co do tego poważne wątpliwości. Nie mogę mówić za wszystkich przewoźników, ale prowadzimy kilkaset spraw o rzekome niezapłacenie e-myta i jeszcze żaden z klientów ani żaden ze znanych mi przedsiębiorców transportowych nie przedstawił nam jakiegokolwiek ostrzeżenia - mówi Iwona Szwed z biura prawnego Arena 561.

@RY1@i02/2013/215/i02.2013.215.18300040a.802.jpg@RY2@

Kogo karać na płatnych drogach

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Projekt ustawy przed pierwszym czytaniem

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.