Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wiele hałasu o niepotrzebną poprawkę

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Informacja publiczna

W tym tygodniu posłowie ponownie pochylą się nad nowelizacją ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) autorstwa posłów PO. Zmiany, które miały mieć głównie charakter techniczny, nieoczekiwanie wzbudziły jednak emocje. Pojawiły się obawy, że poprawki zmierzają do ograniczenia prawa do informacji.

Czym jest zasób

Poselski projekt wprowadza głównie regulacje dotyczące Centralnego Repozytorium Informacji Publicznej (CRIP) oraz Systemu Scentralizowanego Dostępu do Informacji Publicznej (SSDIP). Nowe przepisy mają sprawić, że CRIP wreszcie ruszy. Bo powinien działać już od września 2012 r. dla celów ponownego wykorzystywania "informacji publicznej o szczególnym znaczeniu dla rozwoju innowacyjności w państwie i rozwoju społeczeństwa informacyjnego". Resort administracji i cyfryzacji odpowiedzialny za jego uruchomianie do dziś nie uporał się z tym zadaniem. Nowela miała uzdrowić sytuację i doprecyzować podstawowe kwestie: co to jest zasób informacyjny i jakie są sposoby jego przekazywania z urzędów do centralnego repozytorium.

- Wydawało się, że projekt ma jedynie na celu realizację postanowień i tak już nieudanej nowelizacji sprzed dwóch lat. Jednak wszystko wskazuje na to, że i to podejście zakończy się fiaskiem. A wszystko przez brak zrozumienia, co jest, a co nie jest "zasobem informacyjnym" - ocenia Krzysztof Izdebski, prawnik z Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska.

Z projektu wynikało pierwotnie, że w zakresie zasobu informacyjnego mieściłyby się rejestry takie jak baza REGON czy KRS. Jednak inne zdanie miał w tej sprawie rząd. W swoim stanowisku wskazał, że "ustawodawca wprowadzając do polskiego porządku prawnego pojęcie "zasobu informacyjnego" nie miał na myśli danych zgromadzonych w rejestrach np. KRS, REGON. W efekcie podczas prac w podkomisji i komisji do projektu przyjęto poprawki, które oznaczały wyłączenie z bazy CRIP danych z ksiąg wieczystych, Krajowego Rejestru Karnego, Krajowego Rejestru Sądowego oraz elektronicznego katalogu dokumentów spółek czy też rejestru zastawów.

Kto czytał ustawę

Podczas drugiego czytania poseł Waldemar Sługocki (PO) zaproponował poprawkę "która jest wynikiem refleksji, przemyśleń nie tylko pań i panów posłów. Jest ona także wynikiem relacji z otoczeniem, a także rozmów prowadzonych z przedstawicielami poszczególnych ministerstw". Zgodnie z nią "przepisów ustawy w zakresie przekazywania informacji publicznej do centralnego repozytorium oraz jej udostępniania w tym repozytorium nie stosuje się do informacji publicznej zawierającej dane podlegające ograniczeniu ze względu na ochronę prywatności osoby fizycznej, gromadzonej oraz udostępnianej w rejestrach publicznych". Rząd poprawkę poparł.

- Usuwała ona bezpośrednie wyłączenie rejestrów wymienionych poprzednio, ale jednocześnie rozszerzała zakres wyłączeń o każdy rejestr (bądź jego zawartość), w którym pojawiała się potrzeba ochrony prywatności - tłumaczy Krzysztof Izdebski.

Tymczasem ustawa o dostępie do informacji publicznej już dziś zawiera wyraźnie wskazanie, że i tak dane związane z prywatnością osoby fizycznej nie będą mogły zostać udostępnione: ani w CRIP, ani na wniosek.

- Poprawka nie była więc próbą dalszego ograniczenia dostępu do informacji publicznej, chociaż daje podstawę do twierdzenia, że jej autorzy nie znają do końca materii prawa do informacji publicznej - konkluduje Izdebski.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Ustawa przed III czytaniem

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.