Dziennik Gazeta Prawana logo

O okręgach sądowych zadecyduje prezydent Komorowski

1 lipca 2018

Sądownictwo

Sejm na ostatnim posiedzeniu ponownie uchwalił ustawę o okręgach sądowych sądów powszechnych. Posłowie zrobili to wbrew woli Senatu, który chciał wyrzucić ustawę do kosza. Teraz trafi ona do prezydenta, który będzie mógł ją podpisać, odesłać do Trybunału Konstytucyjnego lub zawetować. Najbardziej prawdopodobną opcją jest ta ostatnia. Tak bowiem zapowiadał prezydencki doradca Krzysztof Łaszkiewicz.

Prezydenckie weto nie oznacza jednak definitywnego końca dla ustawy. Sejm bowiem może ponownie ją uchwalić większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W takim przypadku prezydentowi pozostaje jedynie ustawę podpisać (ma na to 7 dni) i zarządzić jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny, do odrzucenia prezydenckiego weta potrzeba bowiem 3/5 głosów w Sejmie, czyli 276 posłów. Nawet gdyby cała opozycja wraz z PSL głosowała za odrzuceniem prezydenckiego weta, to nadal brakowałoby 22 głosów, aby unieważnić decyzję głowy państwa.

Omawiana ustawa przywraca 79 małych sądów rejonowych, które zostały zniesione na początku roku przez ministra sprawiedliwości. Oprócz tego zawiera systemowe rozwiązanie, zgodnie z którym sądy powszechne miałyby być powoływane i znoszone ustawą, a nie rozporządzeniem szefa resortu sprawiedliwości. Jej twórcy wskazywali, że dzięki takiemu rozwiązaniu ustrój sądowy w Polsce byłby stabilny.

To, co dla jednych jest zaletą, dla innych jest wadą. Przeciwnicy ustawy o okręgach sądowych podnosili bowiem, że konieczność uchwalania nowej ustawy za każdym razem, gdy trzeba będzie powołać lub znieść choćby najmniejszy sąd, spowoduje, że nie będzie można w sposób szybki i elastyczny reagować na pojawiające się potrzeby.

Z taką oceną nie zgadza się m.in. Stanisław Dąbrowski, I prezes Sądu Najwyższego.

- Uważam, że próba ośmieszania tej koncepcji i twierdzenie, że taki zapis uniemożliwiłby należytą elastyczność, nie są uczciwe - podkreśla prezes Dąbrowski.

Jego zdaniem proponowany w ustawie model jest o wiele lepszy niż ten, który obecnie obowiązuje.

Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami o mapie polskiego sądownictwa decyduje minister sprawiedliwości, który powinien skonsultować się w tej sprawie z Krajową Radą Sądownictwa. Nie jest jednak związany jej opinią.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Przesłano do podpisu prezydenta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.