Projekt bez obowiązków i sankcji
Regulacje dotyczące rozbudowy sieci, prawnego charakteru instrukcji ruchu i eksploatacji sieci oraz zasad kalkulacji i zatwierdzania taryf są niedopracowane
Projekt ustawy - Prawo energetyczne nie nakłada na operatorów wyraźnego obowiązku realizacji przyjętych planów, ani też sankcji za ich niezrealizowanie. Zachodzi obawa, że będzie to prowadziło do utrwalenia występującej już praktyki wydawania przez operatorów warunków przyłączenia przewidujących możliwość ograniczania wyprowadzenia mocy z przyłączonych źródeł. Co gorsze może temu towarzyszyć brak podania jakiegokolwiek wiążącego terminu rozbudowy sieci w sposób umożliwiający należyte funkcjonowanie instalacji w systemie. Wprowadzony w projekcie przepis precyzuje charakter prawny instrukcji ruchu i eksploatacji sieci jako regulaminów w rozumieniu art. 384 kodeksu cywilnego. Wskazuje to na możliwość dokonywania umownej modyfikacji ich postanowień. Stawia to pod znakiem zapytania celowość i charakter prawny zatwierdzania instrukcji przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Zaakceptowane przez organ regulacyjny rozwiązania mogłyby następnie być zmieniane na niekorzyść użytkownika systemu w umowach o przyłączenie czy w umowach o świadczenie usługi przesyłania. Próby wprowadzania takich zmian podejmowane są już przez operatorów sieci, a ich usankcjonowanie przez ustawodawcę istotnie obniży pewność obrotu oraz zwiększy ryzyko inwestycji zwłaszcza w projekty wytwórcze. Nawet prz uwzględnieniu złożoności problemu, w szczególności obiektywnych trudności związanych z terminową realizacją inwestycji liniowych, sposób rozwiązania tych kwestii z punktu widzenia inwestorów zasługuje na ocenę negatywną.
Z projektu zniknął szeroko krytykowany przepis art. 194 projektu prawa energetycznego z grudnia 2011 r., który wprowadził możliwość ingerencji przez prezesa URE w ceny energii po zwolnieniu danego przedsiębiorstwa z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Jest to niewątpliwie pozytywna zmiana. Projekt wprowadza również kilka nowych rozwiązań zwiększających swobodę przedsiębiorstw energetycznych, w szczególności możliwość różnicowania cen lub stawek opłat taryfowych za energię elektryczną w szczycie i poza szczytem, czy też wyłączenie z ogólnych zasad kalkulacji taryf za usługi przesyłowe przesyłu transgranicznego. Nieuzasadnione wydaje się natomiast narzucenie wytwórcom ciepła w kogeneracji (nie tylko wysokosprawnej) kalkulacji cen ciepła wyłącznie w oparciu o mechanizm uproszczony. Ministerstwo Gospodarki ponownie nie skorzystało, niestety, z możliwości zapisania w projekcie wypracowanych i sprawdzonych w praktyce mechanizmów, które na razie nie znajdują wystarczającej podstawy w obowiązujących przepisach prawa energetycznego. W szczególności dotyczy to kompetencji prezesa URE do zwalniania przedsiębiorstw energetycznych wyłącznie z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Natomiast nie ma mowy o zwolnieniu z obowiązku kalkulowania ich zgodnie z ustawą i przyszłymi aktami wykonawczymi, tak, aby były one ustalane wyłącznie na podstawie mechanizmów rynkowych, oraz wprowadzania takich zwolnień w drodze komunikatów prezesa URE, a nie - indywidualnych decyzji administracyjnych. Nie pokuszono się również o ściślejszą regulację sposobu uwzględniania w taryfach uzasadnionych kosztów przedsiębiorstw energetycznych wraz ze zwrotem z zainwestowanego kapitału.
@RY1@i02/2013/007/i02.2013.007.16700030f.802.jpg@RY2@
Karolina Siedlik, partner i szef departamentu energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS
Karolina Siedlik
partner i szef departamentu energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu